Relacja na żywo z czytania „Zmierzchu”

Moja niedawna relacja z czytania “50 twarzy Greya” została przez Was przyjęta bardzo entuzjastycznie i okazała się być olbrzymim sukcesem. Chcieliście więcej, ale musiałem nieco odczekać, żeby nie ryzykować swojego zdrowia psychicznego. Dziś jestem gotów na kolejny etap.

„Zmierzch” to w zasadzie nieco trudniejszy boss, bo to ta książka była inspiracją dla autorki „50 twarzy Greya”. Sam nie wiem czego się spodziewać – do tej pory nie widziałem nawet filmu.

Ruszamy około 20:00 pod tym wpisem!

Standardowo: chcę sprawdzić na własnej skórze, czy rację mają psychofani czy hejterzy “Zmierzchu”. Staram się nie nastawiać ani pozytywnie ani negatywnie do samej książki, ale przyznam, że cieszę się na to wieczorne czytanie – w najgorszym wypadku będzie śmiesznie.

Zapraszam Was do tego wpisu koło 20:00, kiedy usiądę do lektury i będę Wam z niej zdawał relację. O najlepszych momentach będę informował na Facebooku, więc koniecznie zostańcie fanami jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.

19:45 – Zaczynamy za kwadrans, nie odchodźcie od odbiorników! Macie jeszcze chwilę na zrobienie sobie kawy.

20:00 – Pierwsze zdanie brzmi tak:

Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym, jak chciałabym umrzeć – nawet mimo wydarzeń ostatnich miesięcy.

Cholera, nie wiedziałem, że książka jest pisana w pierwszej osobie. Znowu. Z drugiej strony: Panowi Samochodzikowi wyszło to na dobre, więc może i tu się sprawdzi.

20:05 – No dobra, historia jest taka: bohaterka, Bella, mieszka w mieście w którym jest  ciepło, ale wyjeżdża do miasta w którym jest zimno, gdzie ma zamieszkać z ojcem (rodzice są rozwiedzeni). Stanowi to powód do rozpaczy, bo Bella lubi jak jest ciepło. Nie do końca jeszcze rozumiem dlaczego bohaterka się przeprowadza.

20:10 – Nie wiem czy to nie autosugestia, ale opis podróży wydaje być się bardzo zbliżony do fragmentów „50 twarzy Greya”. Jesteśmy zasypani górą nieistotnych informacji o pogodzie, stanie dróg, tym czy bohaterka boi się latania, jak długo trwa lot i jakim samolotem…

20:15 – Hehe, Bella przy okazji poszukiwania samochodu do zakupu dowiedziała się o istnieniu słowa „bryka”:

Bryka? Hm… Może nie będzie tak źle. Przynajmniej nie musiałam już szukać ksywki dla samochodu.

Hej, to mój samochód – dla przyjaciół bryka.

20:19 – Dobra, pierwsze wrażenie po kilku stronach – sam nie wiem co o tym sądzić. To znaczy: autorka operuje językiem znacznie lepiej niż E. L. James – więc odczuwam pewną ulgę. Z drugiej strony: ma tę samą manierę polegającą na umieszczaniu w tekście całej góry nieistotnych informacji, łącznie z dokładnym opisem toalety w nowym domu bohaterki.

image

20:24 – Bella samokrytyczna:

Byłam szczupła, ale nie nabita, więc każdy widział, że żadna ze mnie sportsmenka. Do sportów brakowało mi po prostu niezbędnej koordynacji ruchowej, dlatego każde moje wyjście na boisko kończyło się publicznym upokorzeniem i obrażeniami, którym ulegali z mojej winy także inni zawodnicy.

Zwłaszcza zastanawiają mnie te problemy z „niezbędną koordynacją ruchową”. Ilustracja na obrazku.

20:27 – Cholera, ależ ta książka jest depresyjna… Bohaterka jest nieszczęśliwa, płacze, patrzy przez okno na padający deszcz, jest zmuszona do dzielenia toalety z ojcem, jest zimno i wieje wiatr.

20:31 – Bella i trudne wybory życiowe.

Nie chciałam zjawić się w szkole zbyt wcześnie, ale nie mogłam też się spóźnić.

A jak będzie punktualnie to uznają ją za kujonkę. Tak czy siak jest wrakiem człowieka. Jak żyć?

20:37 – Bohaterka przyjechała do szkoły.

Jak wszystkie ważniejsze budynki, stała przy głównej drodze. Nie wyglądała zresztą na szkołę, ale upewniła mnie tablica. Moje nowe liceum składało się z kilkunastu zbudowanych w podobnym stylu pawilonów z czerwonej cegły.

Szkoła wygląda jak obóz koncentracyjny. A nie mówiłem, że tu wszystko jest depresyjne?

20:41 – Bella tęskni za domem.

To miejsce nie miało w sobie nic z placówki wychowawczej. Gdzie ogrodzenie z siatki, pomyślałam z nostalgią, gdzie wykrywacze metalu przy wejściu?

Gdzie żelazne dziewice i druty kolczaste?

20:47 – Dobra, na plus: pierwszy opis Edwarda był w zasadzie dość skromny. Nie był od razu nazywany Adonisem, greckim bogiem, ideałem wyciosanym z kości słoniowej, bóstwem które zstąpiło na ziemię i tak dalej (co było standardem w „50 twarzach Greya” – wybaczcie te ciągłe porównania).

20:51 – Ha, jest nasz ulubiony motyw!

Zaczęłam się zastanawiać, kiedy mógł odrzucić jej zaloty, i musiałam przygryźć wargę, żeby ukryć uśmiech.

Om nom nom nom. Pomarańczę? Ananasa? Wargę?

20:56 – Dobra, jak coś to komentujemy tutaj. Możecie mi na przykład wyjaśnić to, po co stuletni wampir chodzi na lekcje w szkole średniej.

21:01 – Reakcja Edwarda na fakt, że siedzi obok niego kobieta – Bella:

Kiedy go mijałam, cały zesztywniał i, co dziwne, rzucił mi rozwścieczone spojrzenie. (…) Odsunął się, jak mógł najdalej, niemal już spadał z krzesła i odwrócił twarz, jakbym wydzielała jakąś niemiłą woń. (…) Zauważyłam, że lewą dłoń oparł na udzie i zacisnął w pięść tak mocno, że widać było ścięgna.

Co jest nie tak z tym kolesiem?! Bella też się zastanawia.

Siedziałam sparaliżowana, wpatrując się półprzytomnie w drzwi, za którymi zniknął. Co to za psychopata?

21:04 – Dialogi nie są mocną stroną autorki.

Zawołałam, że obiad jest już gotowy.
– Ładnie pachnie, Bell.
– Dzięki.

21:10 – Cały wątek romansowy jest póki co strasznie absurdalny. Bella w zasadzie nie zamieniła ani słowa z Edwardem, ale on krzywo na nią popatrzył a potem przestał przychodzić do szkoły (może doszedł do wniosku, że to bez sensu jak się ma sto lat). Od tej pory stał się głównym tematem przemyśleń bohaterki, chociaż ta go nie cierpi (bo – jak pisałem – spojrzał na nią krzywo).

21:13 – Zaczynam dochodzić do wniosku, że niewiele by zostało gdyby z książki usunąć:

  • opisy kiepskiej pogody
  • opisy potraw jedzonych przez bohaterkę
  • opisy markowych ciuchów

Powinna być jakaś skala do oceniania dynamiki książek, np. istotne wydarzenia na stronę (iws). “Zmierzch” ma jakieś 0,4 iws.

21:20 – Deszcz zamieniamy na śnieg dla urozmaicenia.

Przez cały ranek wszyscy trajkotali wielce podekscytowani o śniegu – najwyraźniej padał po raz pierwszy w tym roku.

Jak na Facebooku.

21:25 – Dialogi:

– Hej – powiedział cichym, melodyjnym głosem. Podniosłam głowę, porażona tym, że do mnie mówi.

Hey girl.

image

21:36 – Zaczyna się.

Był taki piękny, że zaniemówiłam z wrażenia i znów wyszłam na idiotkę.

21:41 – Od dwóch stron czytam opis lekcji chemii i tego w jaki sposób bohaterka używa szkolnego mikroskopu. Poziom iws spada.

21:46 – Bohaterka opowiada o tym, że łatwo odgadnąć jej uczucia:

– Tak łatwo się czerwienię. Mama zawsze powtarza, że moja twarz to otwarta księga.

Zaczynam się zastanawiać w jaki sposób zatrudnili do tej roli dziewczynę bez mimiki.

image

21:51 – Stało się coś strasznego. Gorzej być nie może.

Ale nie to było najgorsze. Pozostałości wczorajszego deszczu zamieniły się w lód, przyozdabiając igły drzew niesamowitymi, bajkowymi koronkami.

Bajkowe, niesamowite koronki. Tragedia. Jak żyć w takim piekle?

image

21:58 – Podobieństwa do „50 twarzy Greya” są bardziej niż oczywiste:

Zdawałam sobie sprawę, że to facet z innej bajki – górował nade mną na każdym polu. Po co zawracać sobie głowę kimś takim?

Znowu mamy bohaterkę idealizującą swojego przyszłego kochanka i deprecjonującą samą siebie. Do tego uważa, że idealnym miejscem dla niej jest kuchnia. No kaman…

22:05 – Bella śni o swoim wybranku:

W moim śnie było bardzo ciemno, a jedynym źródłem bladego światła wydawała się skóra Edwarda. Nie widziałam jego twarzy tylko plecy.

A na nich tatuaż: „jeśli to widzisz to znaczy, że jestem w więzieniu”.

22:13 – Wątek kondycji psychoruchowej bohaterki jest naprawdę fascynujący.

WF był koszmarny. Przeszliśmy do koszykówki. Członkowie mojej drużyny, dzięki Bogu, nigdy nie podawali mi piłki, ale często się przewracałam, nieraz pociągając za sobą innych.

To znaczy czekajcie, piłki nie miała i biegała w kółko przewracając się raz na jakiś czas? Wyobrażacie to sobie?

22:21 – Bohaterka zdecydowanie ma nierówno pod sufitem. Cudem przeżyła wypadek samochodowy i jedną z pierwszych rzeczy, którą spróbowała zrobić po paru dniach rekonwalescencji było wjechanie w tył samochodu Edwarda. Bo krzywo na nią popatrzył. Serio.

22:26 – Na bohaterkę co rusz czyha niebezpieczeństwo:

Po rozmowie z Jess próbowałam skoncentrować się na obiedzie, zwłaszcza przy krojeniu kurczaka w kostkę – nie uśmiechała mi się kolejna wizyta na pogotowiu.

Jakby sobie poobcinała palce to przynajmniej coś by się działo.

22:33 – Edward lojalnie ostrzega:

Nadal czekam, aż potraktujesz mnie poważnie. Jeśli jesteś bystra, sama
zaczniesz mnie unikać.

Zakład, że nie zacznie?

22:42 – Bella jest wyjątkowa.

– Nie mylę się. Mówiłem ci, większość ludzi łatwo rozszyfrować.
– Poza mną, rzecz jasna. – Tak, z wyjątkiem ciebie. – Po czym nieoczekiwanie rozmarzonym tonem dodał: – Ciekawe, dlaczego tak jest.

image

22:47 – Zastanawia mnie ciągle powracający wątek jedzenia.

Lemoniada przypomniała o czymś Edwardowi. – Nie jesteś głodna?

Pomarańczę? Ananasa?

22:53 – Pojawiają się porównania w stylu „to bardziej podniecające niż szczoteczka do zębów” (cytat z „Greya”):

Moje myśli wirowały szybciej niż nakrętka od lemoniady.

22:59 – W zasadzie to dziwię się, że autorka „Zmierzchu” nie pozwała autorki „50 twarzy Greya”, bo w zasadzie można by to uznać za plagiat. Jak może pamiętacie, ta druga książka była najpierw fanowskim opowiadaniem o bohaterach tej pierwszej. Efekt jest taki, że konstrukcja obu powieści jest identyczna.

W obu mamy narrację pierwszoosobową, w obu mamy dziewczynę zakochującą się ku własnemu zaskoczeniu w tajemniczym, idealizowanym przez nią mężczyźnie ukrywającym mroczną tajemnicę. Bella i Ana to w zasadzie ta sama postać (cicha, niewierząca we własne siły, niezdarna dziewczyna), Edward i Christian również (bogaty, przystojny, tajemniczy, nie można mu się oprzeć). W zasadzie pani James wzięła książkę pani Meyer, zmieniła wątek bycia wampirem na wątek seksu sado-maso i zgarnęła miliony.

23:12 – Zaskoczę Was. Nie ma się z czego śmiać. To się rozkręca i nawet nieźle się czyta, jak na – jakby nie było – romans.

Największy problem z tą książką to fakt, że jest nieco monotonna. Większość akcji odbywa się na lekcjach albo na parkingu przed szkołą, bohaterka w sumie jest postacią pasywną (reaguje na wydarzenia wokół ale sama nie inicjuje żadnych działań oprócz próby wjechania w tył samochodu Edwarda) i tak dalej. Ale serio, da się to czytać bez bólu zębów.

23:17 – No dobra, to jest kretynizm. Bohaterka poznaje Jacoba (indiańskiego wilkołaka), który kwadrans później w zasadzie zdradza jej całą tajemnicę (że jego lud pochodzi od wilków a ich wrogiem są wampiry). Bo zapytała. No i w dupę poszły setki lat ukrywania się przed śmiertelnikami.

23:24 – Sposób na rozładowanie frustracji związanych z wolnym internetem.

Korzystanie z internetu w Forks było męczarnią. Modem miał już swoje lata, a darmowy pakiet usług standardem znacznie odbiegał od normy. Samo łączenie się z siecią ciągnęło się bez końca. Postanowiłam w tym czasie zjeść miskę płatków z mlekiem.

23:28 – Chyba zbyt wcześnie napisałem, że to ma sens. Okazuje się, że można poznać strzeżone od setek lat tajemnice wampirów wpisując hasło “wampiry” w Google i jedząc owsiankę.

Bohaterka nie widzi niczego zaskakującego w tym, że indiański nastolatek twierdzi, iż chłopak z którym romansuje jest wampirem. Łyka to w zasadzie natychmiast i nawet nie jest szczególnie zaniepokojona. Seems legit.

23:35 – Bella wie co to ryzyko.

Zdenerwowana wyłączyłam jednym ruchem komputer, nie zawracając sobie głowy wyjściem z programu jak należy.

image

23:40 – Kto pamięta magazyn Click! – lajk ;)

Przerażała mnie ta możliwość. Edward wampirem. Co począć?

„Antychrysta!”

23:50 – Bella na mieście jest zaczepiana przez czterech dryblasów.

Starałam się skupić i przypomnieć podstawy samoobrony. Kantem dłoni wyrzuconym gwałtownie w górę mogłam rozbić któremuś nos, a nawet wgnieść go w mózg. – Palec wbić w oczodół i wydłubać oko.

Całkowicie normalna nastolatka.

23:54 – Zastanawiam się o co chodzi z motywem jedzenia. Autentycznie.

– Naprawdę nie jestem głodna. – Próbowałam odgadnąć, o czym myśli, ale bez rezultatu
– Zrób to dla mnie.

W “50 twarzach Greya” bohater też przywiązywał dziwną wagę do pilnowania, żeby bohaterka regularnie jadła posiłki. Ktoś jest w stanie wyjaśnić o co chodzi?

00:00 – Wybiła północ więc kończymy. Przeczytałem jedną trzecią książki i – uwaga – być może ją dokończę.

Kiedy robiłem relację z “50 twarzy Greya” byłem bardzo negatywnie zaskoczony. Nie spodziewałem się, że będzie aż tak słabo, kiczowato i absurdalnie. Czytając “Zmierzch” jestem znowu zaskoczony pozytywnie – nie jest to wybitne dzieło literatury, ale na pewno nie zasługuje na taki hejt, z jakim się kojarzy (to być może wina kiepskiej ekranizacji – nie wiem).

Kilka rzeczy: po pierwsze to romansidło. Trzeba o tym pamiętać i na pewne cechy konwencji patrzeć przez palce. Po drugie: widać warsztatowe dziury. Dialogi bywają suche, czasem pojawiają się opisy rzeczywistości z dupy. Akcja jest nierówna. Zdarzają się momenty, w których przez kilkanaście stron absolutnie nic się nie dzieje, ale są też takie, w których czyta się to całkiem przyjemnie.

Ale w gruncie rzeczy: da się to czytać nawet bez zgrzytania zębami i nie czuję się jakbym tracił czas na bzdury. To odmóżdżająca lektura, momentami śmieszna, ale w gruncie rzeczy całkiem w porządku.

Co ciekawe, lektura “Zmierzchu” pogorszyła jeszcze moją opinię o… “50 twarzach Greya”, bo ta druga książka w tym momencie jawi się jak totalna zżynka – zarówno fabularna jak i stylistyczna. W zasadzie każda z dotychczasowych scen u pani Meyer została w jakiś sposób skopiowana przez panią James.

Nie mam oczywiście pewności, czy w dalszej części książki nie będzie znacznie gorzej. Słyszałem też, że z każdą kolejną częścią sagi zęby bolą coraz bardziej. Ale szczerze: moje pierwsze zetknięcie z “Twilight” było pozytywnym zaskoczeniem.

Czytaliście? Co sądzicie? Komentujcie tutaj.

01

Gra „Limbo” na Steamie za darmo do jutra

To jest jeden z tych tytułów, w które absolutnie musicie zagrać. Jeśli jakimś cudem jeszcze jej nie macie, to głupotą byłoby nie skorzystać. Do jutra na Steamie możecie ją pobrać za darmo w wersjach na Windowsa i macOS. Promocja ma się skończyć około 19:00.

„Limbo” to przepiękna, a zarazem mroczna historia małego chłopca, który wędruje po tajemniczej krainie rodem z koszmaru w poszukiwaniu zaginionej siostry. Wszystko to w cudownej, niesamowicie klimatycznej, czarno-białej oprawie. Sprawdźcie, będziecie zachwyceni.

LIMBO w serwisie Steam

02

Spotify ma 100 mln użytkowników, 30% korzysta z płatnej wersji

Jacek Zięba:

Spotify ujawniło, że z ich serwisu do streamingu muzyki korzysta już ponad 100 milionów użytkowników. Jedynie 30% z nich opłaca comiesięczną subskrypcję, ale liczba 30 milionów osób uiszczających abonament i tak jest wyższa, niż w przypadku Apple Music.

Dla porównania: z Apple Music w ciągu roku z haczykiem zaczęło korzystać 15 mln ludzi – i wszyscy płacą, bo darmowej wersji nie ma. Przy tym mówi to niewiele, bo z jednej strony Spotify ma więcej, z drugiej Apple Music rośnie szybciej, z trzeciej nie wiemy czy ci pierwsi tracą na rzecz młodszego konkurenta (możemy zakładać, że tak, ale w jakim stopniu?).

Apple Music już wkrótce czeka bardzo potrzebny redesign – zapowiedziana ostatnio nowa wersja prezentuje się bardzo dobrze. To może być w całej potyczce bardzo istotne. Na ten moment streaming Apple wygląda w porównaniu ze Spotify na nieprzemyślany i przekombinowany, ale jeśli to się zmieni, to mogą powalczyć o klientów dotychczas wiernych konkurencji.

Z jednej strony jako odbiorcy na tym zyskamy, bo rywalizacja prowadzi do powstawania coraz lepszych produktów, ale z drugiej jej elementem są np. kontrakty z artystami na wyłączność, a to już coś, co utrudnia nam życie.

100 milionów użytkowników Spotify – MyApple.pl

03

Jak zniszczyć firmę jednym postem na Facebooku

Jeśli jakimś cudem Was to ominęło: od rana w internecie i na ulicach odbywa się protest przeciwko rzekomemu zwolnieniu wszystkich pracowników warszawskiego lokalu Krowarzywa po tym, jak założyli związek zawodowy.

04

Sfilmowani o „Warcrafcie” z moim gościnnym udziałem

Na tym etapie powinniście mieć już dość tematu „Paweł Opydo mówi o «Warcrafcie»”, ale jeśli jednak nie, to sprawdźcie mój gościnny odcinek na kanale „Sfilmowani”. Z Dawidem podeszliśmy do sprawy nieco bardziej analitycznie i mniej fanowsko, niż zrobiliśmy to z Kasią w specjalnym odcinku podcastu.

WarCraft: Początek. Recenzja #202 – gościnnie Paweł Opydo!

05

Nie zabierajcie mi polskiej flagi!

Dziś na YouTube coś spontanicznego i nieco bardziej na poważnie niż zwykle. Będzie o tęczy, polskiej fladze i kondycji polskiego hip-hopu (tak naprawdę to to ostatnie nie).

06

„Warszawski sen” w wykonaniu obcokrajowców mieszkających w Polsce

KMAG pisze:

Pomysł na film przedstawił 14-letni Teo Grynberg, który napisał pracę konkursową ukazującą Warszawę oczami osób pochodzących z różnych krajów. Za scenariusz i reżyserię „Warszawskiego snu” odpowiada Maria Margiel, która również nie jest rodowitą warszawianką, bo choć żyje tu od 5 lat, większość życia mieszkała w Izaelu.

Utwór Czesława Niemena „Sen o Warszawie” został użyczony przez spadkobierców artysty, a zaaranżował go Pako Sarr, senegalski muzyk i kompozytor. Klip zrealizowano w ramach konkursu „Młodzi o Warszawie”, którego organizatorem jest Fundacja Instytut Innowacji.

Cudne, obejrzyjcie koniecznie. Strasznie mi się podoba, a nawet nie jestem z Warszawy.

„Warszawski Sen”

07

Google Fonts w nowej wersji

Katalog webowych fontów dostarczanych przez Google wreszcie przestał wyglądać jak strona z roku 2001. Wybieranie kroju literek na nasze strony internetowe jeszcze nigdy nie było tak przyjemne. Polecam zwłaszcza zestawy polecanych fontów – w sam raz, jeśli akurat pracujecie nad typografią swoich blogów.

Google Fonts

08

Seks jest jak robienie herbaty

Jeśli ktoś nie chce herbaty, nie rób mu herbaty, jeśli ktoś jest nieprzytomny, nie wlewaj mu jej do gardła – czyli konsensualny seks wyjaśniony przy pomocy prostej analogii. Świetne wideo z zeszłego roku w nieco odświeżonej wersji, opublikowane przez brytyjską policję.

Tea and Consent

09

Władze Torunia właśnie odkryły internet (są zniesmaczone)

Anna Kulbicka-Tondel, rzeczniczka prezydenta Torunia, na temat filmu Maćka Dąbrowskiego o tym mieście:

Film jest nam znany i jak zawsze w takich sytuacjach zostanie zgłoszony właścicielowi serwisu jako naruszający regulamin, wulgarny i uderzający w dobre imię miasta. Pragnę zauważyć, że każda informacja na temat tego filmu czy komentarz z naszej strony jest jego promocją, czego chcemy uniknąć.

Dobra, rozumiem, że stylistyka programu Maćka jest specyficzna, wymaga dużego dystansu i niektórym może się zwyczajnie nie podobać, ale żeby potraktować takie wideo zupełnie na poważnie i jeszcze ogłosić, że będzie się prowadziło w tej sprawie wojnę?! Czy władze Torunia spędzają właśnie swój pierwszy dzień w internecie?

Więcej podobnych wypowiedzi w podlinkowanym niżej tekście. Dowiemy się m.in., że stworzenie kanału podobnej wielkości jest „nietrudne przy dzisiejszych standardach” i że wideo Maćka jest… przewodnikiem po Toruniu stworzonym prawdopodobnie po jednodniowym pobycie.

Kontrowersyjny youtuber o Toruniu. Antyreklama miasta?

10

YouTube wprowadza tablicę w stylu Facebooka

Zawsze mi tego brakowało – tablica na YouTube to pomysł tak oczywisty, że dziwi mnie, że dopiero teraz się za to porządnie zabrali.

11

Intel udaje, że uruchomienie przez nich Instant Articles to coś specjalnego

Bzdurny artykuł dnia dostarcza Digiday. Lucia Moses pisze (tłumaczenie moje):

Różnice pomiędzy sprzedawcami i wydawcami stają się coraz mniej widoczne. (…) Jak dotąd Intel jest jedyną marką, która publikuje treści w formie Instant Articles, ale Facebook nie ma wyraźnych zasad ograniczających korzystanie z narzędzia przez podmioty niebędące wydawcami.

Ehh… Instant Articles to narzędzie, które pozwala na czytanie tekstów ze stron internetowych „wewnątrz” mobilnej aplikacji Facebooka, dzięki czemu ładują się błyskawicznie. Może z niego korzystać każdy, działa to m.in. na moim blogu.

Intel prowadzi po prostu internetowy magazyn o nazwie iQ i uruchomił na nim tę funkcję. Ktoś uznał jednak, że dołączenie kolejnej firmy do milionów stron korzystających z Instant Articles jest mało sexy, więc staje na głowie, żeby udowodnić, że są tam „pierwszą marką”. Dotąd bowiem nie było tam „marek” tylko „wydawcy”. A więc rewolucja!

Autentycznie, to największy bullshit jaki dziś przeczytałem.

Intel becomes the first brand to publish on Facebook’s Instant Articles

12

List otwarty do Pana Boga w sprawie meczu z Niemcami

Make life harder:

Szanowny Panie Boże, piszemy do Pana w sprawie dzisiejszego meczu Polaków z Niemcami. Nie wiemy, czy śledzi Pan piłkę, ale dla nas ten mecz to jak dla Pana Wielkanoc i Boże Ciało w jednym. Niestety, odkąd pamiętamy, mamy nieodparte wrażenie, że od zawsze miał Pan do Niemców słabość.

Nie jestem ani kibicem ani wierzącym, ale podpisuję się pod tym listem obiema rękami. Koniecznie przeczytajcie całość!

List otwarty do Pana Boga

13

Apple pozwoli na ukrywanie systemowych aplikacji w iOS 10

W nowej wersji swojego mobilnego systemu operacyjnego Apple pozbywa się jednego z drobnych, ale upierdliwych problemów – braku możliwości usunięcia domyślnie zainstalowanych programów.

14

CD Projekt rejestruje logo komputerowej wersji Gwinta

Kto by się spodziewał! Twórcy „Wiedźmina” zarejestrowali w urzędzie patentowym logo gry „Gwent: The Witcher Card Game”.

Jeśli nie wiecie, Gwint to fikcyjna gra karciana ze świata „Wiedźmina”. W trzeciej części growej adaptacji przygód Geralta można było nawet kolekcjonować karty i toczyć pojedynki z innymi postaciami. Ta bonusowa zabawa stała się na tyle kultowa, że fani zechcieli porządnej, zbalansowanej, samodzielnej adaptacji.

Teraz CD Projekt zarejestrował logo, które sugeruje, że posłuchali tych głosów. Kategorie których wniosek dotyczy sugerują, że będzie to gra komputerowa dostępna również na urządzenia mobilne. Ja się jaram, bo Gwint ma bardzo fajną mechanikę minimalizującą rolę szczęścia w drodze do sukcesu – gramy kartami wylosowanymi na początku, wiec musimy rozplanować od razu strategię na całą partię. Do tego pojedynki są bardzo krótkie, w sam raz do tego typu adaptacji.

Gwent: The Witcher Card Game – EUIPO

15

Absolutnie doskonała recenzja „X-Men: Apocalypse”

Tak naprawdę powinniście ją przeczytać już po obejrzeniu filmu – w innym wypadku wytykanie jego głupotek nie sprawi Wam tyle radości.

[Apocalypse] choć mówi o zniszczeniu, nowym porządku (facet ewidentnie przeżywa że Egipcjanie nie podbili świata), to jego największa demonstracja mocy polega na budowaniu Piramid. Ja nie chce nic mówić, ale jawi się nam jako zły z lekką architektoniczną obsesją.

Henryku, proszę cię, nie rób tego, czyli o miłości silniejszej niż Apokalipsa

16

Recenzje kakao na Lubimy Czytać

To jest absolutnie doskonała akcja i mam jedynie nadzieję, że portal nie usunie tej strony – to byłaby wielka strata dla ludzkości. Trudno powiedzieć, czy to oddolna inicjatywa czy współpraca marketingowa (pozycję do katalogu dodał niejaki Rychu, nie jest też oznaczona jako reklama), ale jeśli to drugie to tym bardziej czapki z głów. Poczytajcie sobie recenzje. Cudne.

Najwyższa jakość – Cacao DecoMorreno – Lubimyczytać.pl

17

Ubisoft zapowiada zapowiedź „Watch Dogs 2”

Yay! Pierwsza część „Watch Dogs” była tytułem mającym tyle samo ciekawych pomysłów co upierdliwych bugów i oklepanych pomysłów. Liczę, że kontynuacja będzie dla tej serii tym, czym „Assassin’s Creed II” dla historii Altaira: lepszym, dopieszczonym ciągiem dalszym. Więcej na ten temat przeczytacie w tym tekście.

Na razie mamy teaser, na którym widać… pośladki bohatera? W każdym razie nie ma na sobie absurdalnego płaszcza, a to już plus. Oficjalna prezentacja już w środę o 18:00 naszego czasu.

Explore the future of Watch Dogs

18

Nie lubię, nie umiem, nie chcę tańczyć – i mam do tego prawo

Wróciłem z imprezy z kończynami wyrwanymi ze stawów przez ludzi, którzy chcieli mnie „nawrócić” na taniec, więc postanowiłem napisać o tym parę słów.

19

Świetny koncept iOS 10

Fanowskie koncepty nowości w iPhone z reguły do mnie nie przemawiają. Ich twórcy puszczają bowiem wodze fantazji i prezentują coś, co stanowi raczej ich wymarzoną wersję smartfona, a nie realne pomysły. W tym przypadku jest inaczej: Federico Viticci i Sam Beckett przygotowali świetne wideo zawierające bardzo rozsądne poprawki do iOS.

Sprawdźcie, zwłaszcza, że to ostatni moment na takie zabawy: na konferencji WWDC, 13 czerwca dowiemy się prawdopodobnie jak naprawdę będzie wyglądał iOS 10. Tradycyjnie spodziewajcie się jej podsumowania na blogu.

iOS 10 Concept

20

Latające doniczki

Sprawdźcie koniecznie ten projekt na Kickstarterze: sam zachciałem nagle hodować roślinki. To lewitująca za pomocą magnesów doniczka, w której można umieścić małe sadzonki – takie, które nie potrzebują zbyt wiele przestrzeni pod ziemią. Powiedzmy sobie szczerze, nie różni się to nijak od zwykłej doniczki, ale po prostu wygląda super.

Zniechęca tylko nieco cena zaczynająca się od $170.

LYFE – Set your plants free

21

Złe książki: „Harry Potter” #1

Najnowszy odcinek „Złych książek” jest dość nietypowy, bo analizuję w nim jedną z moich ulubionych lektur z dzieciństwa.

22

Mophie prezentuje obudowę do iPhone z baterią i bezprzewodowym ładowaniem

To jest jedna z tych informacji, w której tytuł opowiada cała historię.

Juice Pack Wireless to nowa wersja obudowy na smartfona z dodatkową baterią od Mophie. Główną nowością jest dodatkowa podstawka do bezprzewodowego ładowania. Całość nie kosztuje mało, bo ceny zaczynają się od $99 i rosną wraz z rozmiarem telefonu (dostępne są wersje na iPhone 6, 6 Plus, Galaxy S7 i S7 Edge), ale całość prezentuje się naprawdę fajnie. Brakuje mi tylko wersji kolorystycznych.

Juice Pack Wireless for iPhone 6s Plus /6 Plus

23

Facebook pokazuje już mapę publicznych transmisji na żywo

Facebookowy mechanizm do transmisji wideo na żywo nie jest może szczególnie rozbudowany, ale szybko się rozwija. Wprowadzono niedawno dość istotną rzecz: mapę pozwalającą podejrzeć, gdzie na świecie możemy coś obejrzeć. Świetnie sprawdzało się to na Periscope więc fajnie, że i tu będzie można śledzić ciekawe, publiczne transmisje.

Facebook Live Map

24

Dlaczego kobiety nie powinny programować?

Oczywiście dlatego, że są kobietami – ale nie wszystkich ten argument przekonuje. W końcu powstał materiał, który dokładniej wyjaśnia sytuację.

Why can’t girls code?

25

Czy sport elektroniczny jest sportem?

Marcin Jakubowski poruszył dziś na Twitterze bardzo ciekawy temat w bardzo głupi sposób: czy e-sport jest sportem?

26

Obudowa zmieniająca Apple Watch w… G-Shocka?

Dziś, po kilku dziwnych perypetiach z kurierem (który zadzwonił do drzwi, wszedł, zostawił awizo w skrzynce i sobie poszedł) dostałem moją paczkę z Amazonu. W środku znalazła się obudowa Supcase, zmieniająca Apple Watcha w wyczynowy zegarek w stylu G-Shocków od Casio.

Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony. Po produkcie za 13 euro nie spodziewałem się zbyt wiele, tymczasem całość wypada naprawdę dobrze. Jasne, w tej cenie nie ma co się spodziewać drogich materiałów (poza metalowymi zatrzaskami wszystko jest zrobione z gumy), ale wizualnie Supcase wypada naprawdę dobrze. Apple Watch w tej obudowie wygląda jak sportowy smartwatch.

Jeśli macie smartwatcha Apple i potrzebujecie dla niego dodatkowej ochrony (albo po prostu podoba Wam się stylistyka G-Watchów) to zdecydowanie warto.

Obudowę zamówiłem w tym miejscu na Amazonie

27

Statystyka to nie kłamstwo, po prostu jej nie rozumiesz

Są ludzie, którzy uważają, że statystyka to największe kłamstwo. To nie są mądrzy ludzie. Nie bądźcie tymi ludźmi.

28

Google Duo, czyli nowa aplikacja do wideorozmów od Google, która ma… tylko jedną wyróżniającą cechę

Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Cechą tą jest… pokazanie obrazu z kamery dzwoniącego jeszcze przed zaakceptowaniem połączenia. To taka drobna rzecz, ale mocno przyspiesza komunikację. Jasne, pod maską jest jeszcze super algorytm dający podobno niezłą jakość nawet przy słabym połączeniu, ale to nie jest coś, co zwykły użytkownik zauważy.

Inna sprawa, że skopiowanie tego przez konkurencję wydaje się być kwestią czasu.

Wideo prezentujące Google Duo znajdziecie tutaj.

29

Złe książki: „Rok w Poziomce” Katarzyny Michalak #4

Przed Wami czwarta część mojej analizy bardzo długiego dzieła Katarzyny Michalak. Bohaterka jest w ciąży, w domu nie ma prądu i zbliżają się święta. Co teraz?!

30

Relacja na żywo z finału Eurowizji

Godziny dzielą nas od tegorocznego finału konkursu Eurowizji. Tradycyjnie możecie się spodziewać na blogu najlepszej na świecie relacji na żywo!

31

Drogi blogerze, pomóż proszę. A spróbuj tylko odmówić…

Fundacja charytatywna poprosiła blogerkę o współpracę. Blogerka wyceniła to jak reklamę, a fundacja wolała nie płacić. Myślicie, że rozeszli się w spokoju i temat się skończył? Oj nie…

32

Listy do Pawła #3: Jak zdobyć przyjaciół?

W najnowszym odcinku „Listów do Pawła” adresujemy problemy młodzieży z potrójną siłą – odwiedziły mnie bowiem dziewczyny z kanału „The Boobskie”!

33

Najlepsza rzecz jaką ostatnio widziałem w telewizji

„Nasz nowy dom” to najlepsza rzecz w telewizji. Koniec, kropka, bez dyskusji.

34

Nie, Circuit Breaker nie jest „dostępny tylko na Facebooku”

Przemek Pająk napisał, że zgłupiałem. To znaczy nie to, że ja konkretnie – napisał, że ktoś, kto robi dokładnie to samo co ja, „zgłupiał”. Poczułem się wywołany do tablicy.

35

Listy do Pawła #2: Niezawodny sposób na trądzik

Przed Wami kolejny odcinek „Listów do Pawła” – programu, w którym adresuję problemy młodzieży z kolorowych magazynów. Zapraszam!

36

Złe książki: „Rok w Poziomce” Katarzyny Michalak #3

Na YouTube znajdziecie kolejną, trzecią już część analizy „Roku w Poziomce” Katarzyny Michalak!

37

Listy do Pawła #1: Dramat nastolatki – jej chłopak jest botem w CS!

Sprawdźcie pierwszy odcinek mojej serii na YouTube, w trakcie którego odpowiadam na trudne pytania z „Bravo” (i nie tylko).

38

Dlaczego „Warcraft” prawdopodobnie będzie złym filmem?

Jestem wielkim fanem „Warcrafta” i jak na szpilkach czekam na premierę jego ekranizacji. Jednocześnie jestem przekonany, że obiektywnie nie będzie to zbyt dobry film. Widzę ku temu przynajmniej kilka powodów.

39

Prosto z Pyrkonu: cała prawda o cosplayerach

W ramach mojej wizyty na Pyrkonie nagrałem w sumie 1,5 godziny materiału na Facebooku. Tu znajdziecie 5-minutowe podsumowanie moich „wywiadów” z cosplayrami.

40

Złe książki: „Rok w Poziomce” Katarzyny Michalak #2

Ukazał się drugi epizod serii „Złych książek” na temat bestsellerowej powieści Katarzyny Michalak i zarazem jeden z moich ulubionych. Sprawdźcie koniecznie.

41

Czekam na Eurowizję!

Eurowizja to impreza, która z jednej strony ma niesamowitą oglądalność, ale z drugiej jest uważana za symbol kiczu, taniochy i obciachu. Zupełnie niesłusznie. Ja już nie mogę się doczekać!

42

Recenzja: „Batman v Superman”

Wróciłem właśnie z kina po obejrzeniu „Batman v Superman” i natychmiast siadam do recenzji. Chcę to mieć za sobą i jak najszybciej zapomnieć o tym filmie.

43

Jedna z najlepszych funkcji iPhone i Maca, z której prawdopodobnie nie korzystasz

Dziś będzie o czymś bardzo prostym – a przynajmniej tak mi się wydawało. Korzystam z tej funkcji codziennie, ale kolejne osoby robią wielkie oczy, kiedy podrzucam im pomysły na jej wykorzystanie.

44

Ależ Apple dziś przynudzało…

„Co oni w zasadzie dziś pokazali?” było pierwszym, co nasunęło mi się na myśl po zakończeniu dzisiejszej prezentacji Apple.

45

Złe książki: „Rok w Poziomce” Katarzyny Michalak #1

W końcu nadszedł ten moment: w najnowszych „Złych książkach” mierzę się z powieścią obyczajową Katarzyny Michalak… choć momentami brzmi to jednak jak science fiction.

46

Sąsiadka mi skacze

Mam pewien problem. Otóż sąsiadka mieszkająca nade mną chce, zdaje się, schudnąć. To znaczy nie to jest problemem – no ale sąsiadka ćwiczy. To technicznie też nie jest problemem, tyle że sąsiadka skacze.  A to już problem.

47

Osiem stylowych, minimalistycznych gier na iPhone

Nie gram zbyt często na telefonie, ale jeśli już się do czegoś zabieram, musi to być nie tylko grywalne, ale też ładne i stylowe. Dziś zestawienie kilku moich ulubionych pozycji.

48

Koszulki „Złych książek”

Jeśli śledzicie na bieżąco fanpage to ta informacja nie powinna być dla Was zaskoczeniem – można już kupić koszulki związane z moją youtubową serią „Złe książki”.

49

Historia o dzieciach, drzwiach i logice

Dziś szybki konkurs bez nagród w formie quizu o ludzkich zachowaniach w przestrzeni publicznej.

50

Recenzja: Maria Peszek, „Karabin”

Moja relacja z Marią Peszek była dotąd bardzo trudna, ale chyba będziemy się musieli przeprosić.

Wow! Jeszcze Ci mało? Zajrzyj do Reading List, gdzie polecam teksty z innych blogów. A jeśli Ci się tu podoba, polub mój fanpage na Facebooku.

Miło, że wpadliście!

Naprawdę się cieszę, że tu jesteście, ja po prostu mam taką twarz. Nazywam się Paweł Opydo i jestem autorem tego bloga. Od września 2014 to moje główne źródło utrzymania i sposób na życie. Poza czytaniem mnie tutaj możecie oglądać mnie na YouTube i słuchać mojego podcastu.

Jeśli klikniecie te trzy kreseczki w lewym górnym rogu strony, znajdziecie linki do innych rzeczy, które robię, np. Snapchata, Instagrama czy Reading List – mojej listy polecanych blogów.

Mój fanpage

Fanpage to nie tylko informacje o nowych tekstach na blogu, ale też moje wideo, krótkie przemyślenia i przede wszystkim zdjęcia moich kotów.

Kontakt i reklama

Informacje na mój temat, statystyki bloga i formy współpracy z markami. Jeśli jesteś nią zainteresowany, skieruj się właśnie tu.
Partnerzy technologiczni:
img
img
img