Pięć dowodów na to, że kurierzy to sadyści

Czasem mam wrażenie, że celem niektórych firm kurierskich jest robienie ludzkości krzywdy na dużą skalę.

Bycie kurierem wymaga pewnej odpowiedzialności. W końcu to osoba, która ma nam dostarczyć coś, co do nas należy i co najprawdopodobniej ma dla nas mniejszą lub większą wartość. Dobrze by było mieć świadomość, że ważne dokumenty i paczki są z tą osobą bezpieczne. A nie zawsze tak jest.

Historie o dziwnych kurierach przechodzą do legendy. Jasne, to nie jest tak, że wszyscy są źli i należy ich unikać – ale jeśli już trafimy na takiego, który zdaje się nienawidzić swojej pracy i klientów, to jest w stanie bardzo uprzykrzyć nam życie.

Nie jest tak, że wszyscy są źli i należy ich unikać – ale jeśli już trafimy na takiego, to jest w stanie bardzo uprzykrzyć nam życie.

Po części dziwne zachowania kurierów to wina osobowości konkretnej jednostki, ale po części również procedur danego usługodawcy. Wszędzie można trafić na sadystę, jednak w przypadku niektórych firm jest to niemal niespotykane, w innych natomiast bardzo powszechne. Zupełnie jakby ich celem było wkurwianie ludzi na dużą skalę.

Sam dość często mam kontakt z kurierami, bo robię zakupy przez internet, dostaję blogowe paczki albo odbieram umowy. Oto kilka z najczęściej powtarzających się w moim przypadku „przygód” z kurierami.

Niszczą paczkę

Rzecz prosta, ale zadziwiająco powszechna. Nie dalej jak dwa dni temu dostałem pogiętą i podziurawioną paczkę z „Wiedźminem”, która wyglądała, jakby ktoś nią grał w nogę w magazynie.

Wszystkie te naklejki informujące, że z przesyłką trzeba obchodzić się ostrożnie, że tutaj jest góra i lepiej, żeby nie znalazła się na dole, są o dupę rozbić. Dość często w paczkach dostaję alkohol: różne nowe marki whisky czy piwa do spróbowania. Uwierzcie, że sprzątanie pękniętej butelki, której zawartość wylała się do wnętrza kartonu, nie należy do najprzyjemniejszych czynności.

Zapytacie jednak: Pawle, jak to się stało, że dostałeś paczkę z wylanym alkoholem i się nie zorientowałeś? W ten sposób przechodzimy płynnie do punktu drugiego…

Zostawiają paczkę byle gdzie i nie dają znać

Puka do mnie sąsiad i podaje mi karton ze słowami: „Przyszła jakaś paczka do pana, tylko trochę śmierdzi i coś w środku chyba jest rozbite”. A ja już wiem, co się święci.

Kurierzy zostawiają paczki byle gdzie nie tylko w momencie, w którym nie chcą spojrzeć mi w oczy. Często zdarza się tak, że wyjdę z domu na kilka minut i w tym czasie, nie zastawszy mnie, postanawiają zostawić przesyłkę u sąsiada, nie informując mnie w żaden sposób. A sąsiad, myśląc, że mnie nie ma, zapuka za parę godzin. Kiedy już jestem na imprezie.

Nie mam nic do samego pomysłu zostawiania mi gdzieś paczek. Wiem, że mogę liczyć na sąsiadów, spoko. Problemem jest brak informacji i konsultacji. Jeśli mnie nie ma, to wystarczyłoby zadzwonić i powiedzieć: „Panie, mam tu paczkę, pana nie ma, gdzie zostawić?”. Wtedy kurier wie, że zostawił przesyłkę w dobrych rękach, a ja wiem, gdzie jej szukać.

Proponują, żebym odebrał paczkę w magazynie

Z drugiej strony: czasem dzwonią i… proponują, żebym sobie sam przyjechał po paczkę.

„Panie, pana tu nie ma, sąsiadów nie ma, to może pan sobie wpadnie po nią do magazynu na drugim końcu miasta?”. Jak widać, trudno zrozumieć, że gdybym chciał jechać po paczkę, to nie płaciłbym za kuriera.

Hardkorową wersją jest pan dzwoniący i mówiący, że w sumie to on ma dziś dużo roboty i mu do mnie nie po drodze, więc może bym sobie wpadł po paczkę. Serio, to się zdarza i to wcale nie tak rzadko.

W ramach pozytywnego przykładu: jeden z kurierów dostarczających w mojej okolicy zawsze dzwoni rano i pyta, czy około danej godziny będę w domu. Czasem mnie przy tym budzi, ale nie narzekam.

Nie informują o opłacie za cło

Jest przypadek, w którym zawsze oczekuję, że kurier zadzwoni: kiedy do paczki trzeba dopłacić cło. W gotówce. Wyliczone. A ja niekoniecznie mam akurat przy sobie 72 zł i 50 groszy. Z cłem jest niestety ten problem, że jego kwotę wylicza urząd i nie jestem w stanie jej przewidzieć – taką informację ma tylko kurier we własnej osobie.

Przyszedł raz do mnie taki i chce pieniędzy. Okazało się, że kwota znacznie przekraczała tę wyliczoną przeze mnie (nigdy nie wiadomo, co odjebie urząd celny). Mówię, że nie mam tyle, ale mogę skoczyć do bankomatu naprzeciwko. „Tyle czasu to ja nie mam, panie!” – „To dlaczego pan nie dał znać wcześniej, ile będę musiał zapłacić?” – „Nie mam takiego obowiązku”. No jasne, bucu, rób tylko to, co jest twoim obowiązkiem, nawet jeśli zadzwonienie zajęłoby trzydzieści sekund i oszczędziło czasu nam obu.

Serio, kurier woli przyjechać, dowiedzieć się że nie mam, wrócić i przyjechać następnego dnia, niż poświęcić minutę na danie znać wcześniej ile mam przygotować. Ile ma takich paczek spoza Unii Europejskiej w ciągu dnia? Jedną? Dwie?

Nie przywożą paczki, ale informują, że jej nie przyjąłem

Najbardziej hardkorowa sytuacja i całe szczęście najmniej powszechna – ale na tyle częsta, że spotkała mnie parę razy. Kurier nie dowozi paczki w ogóle. Z nieokreślonego powodu. Mija dzień, drugi, w końcu dzwonię do firmy i dowiaduję się, że paczki nie przyjąłem.

Raz zdarzyło się, że koleś zadzwonił do mnie wieczorem, pytając, czy nie jest za późno i czy może przyjechać. Zgodziłem się. Nie przyjechał. Następnego dnia historia się powtórzyła. Przeprosił za wczoraj i zapytał, czy może być około 21:00. Zgodziłem się. Nie przyjechał. Kolejnego dnia na stronie firmy kurierskiej pojawiła się informacja, że adres był nieprawidłowy, a ze mną nie dało się skontaktować.

Co z tymi kurierami?

Czy kurierzy to sadyści? Poprawienie większości z tych rzeczy sprowadzałoby się albo do zdroworozsądkowego myślenia, albo do w miarę rzetelnego wykonywania swoich obowiązków. No i komunikacji, bo to najważniejsze – nie oczekuję, że kurier zawsze mnie zastanie, ale oczekuję, że jeśli nie zastanie, to da znać i zapyta gdzie zostawić paczkę.

Nie zapominajmy, że wysłanie paczki kurierem nie jest tanie. Kosztuje więcej niż poczta. Pamiętam czasy, w których wiązało się to ze znacznie wyższym standardem usług, ale z biegiem lat to się zmieniło. Autentycznie: w momencie pisania tego tekstu otrzymałem przesyłkę z rozbitym szkłem w środku. Nawet nie byłem zaskoczony.

Jeżeli jakiś kurier czyta ten tekst, to mam prośbę: myśl. Po prostu. Zadzwoń rano, a nie stojąc pod drzwiami mojego mieszkania. Spójrz na te pieprzone naklejki na paczce, bo może akurat w środku jest coś delikatnego. Zapytaj, gdzie zostawić przesyłkę, jeśli nie zastaniesz adresata. Serio, ludzie cię pokochają.

01

Podcast #43: Czy działalność charytatywna to obowiązek?

W dzisiejszym odcinku podcastu nie tylko pochylamy się nad tematem pieniędzy, ale do tego jeszcze nie są to nawet nasze pieniądze.

02

Obudowa zmieniająca Apple Watch w… G-Shocka?

Dziś, po kilku dziwnych perypetiach z kurierem (który zadzwonił do drzwi, wszedł, zostawił awizo w skrzynce i sobie poszedł) dostałem moją paczkę z Amazonu. W środku znalazła się obudowa Supcase,…

03

Statystyka to nie kłamstwo – po prostu jej nie rozumiesz

Są ludzie, którzy uważają, że statystyka to największe kłamstwo. To nie są mądrzy ludzie. Nie bądźcie tymi ludźmi.

04

Google Duo, czyli nowa aplikacja do wideorozmów od Google, która ma… tylko jedną wyróżniającą cechę

Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Cechą tą jest… pokazanie obrazu z kamery dzwoniącego jeszcze przed zaakceptowaniem połączenia. To taka drobna rzecz, ale mocno przyspiesza komunikację. Jasne, pod maską…

05

Złe książki: „Rok w Poziomce” Katarzyny Michalak #4

Przed Wami czwarta część mojej analizy bardzo długiego dzieła Katarzyny Michalak. Bohaterka jest w ciąży, w domu nie ma prądu i zbliżają się święta. Co teraz?!

06

Relacja na żywo z finału Eurowizji

Godziny dzielą nas od tegorocznego finału konkursu Eurowizji. Tradycyjnie możecie się spodziewać na blogu najlepszej na świecie relacji na żywo!

07

Podcast #42: Wojna podcasterów, czyli nasza dyskusja o „Civil War”

Najnowsza część „Kapitana Ameryki” wywołuje taki efekt, że wszyscy chcą o niej gadać, gadać i gadać. Więc skoro mamy podcast, to gadamy.

08

Drogi blogerze, pomóż proszę. A spróbuj tylko odmówić…

Fundacja charytatywna poprosiła blogerkę o współpracę. Blogerka wyceniła to jak reklamę, a fundacja wolała nie płacić. Myślicie, że rozeszli się w spokoju i temat się skończył? Oj nie…

09

Listy do Pawła #3: Jak zdobyć przyjaciół?

W najnowszym odcinku „Listów do Pawła” adresujemy problemy młodzieży z potrójną siłą – odwiedziły mnie bowiem dziewczyny z kanału „The Boobskie”!

10

Podcast #41: Czy warto iść na studia?

W dzisiejszym odcinku zadajemy sobie pytanie, które prawdopodobnie zadaje sobie każdy, kto w ciągu ostatnich dni zmagał się z egzaminem maturalnym. Starsi zadają sobie to pytanie…

11

Najlepsza rzecz jaką ostatnio widziałem w telewizji

„Nasz nowy dom” to najlepsza rzecz w telewizji. Koniec, kropka, bez dyskusji.

12

Podcast #40: Konserwy i inne wstydliwe wyznania

Guilty pleasure. Każdy jakieś ma, nikt nie chce się przyznać, bo na tym w sumie to polega. Dlaczego przyjemność sprawiają nam rzeczy, do których lubienia wstydzimy…

13

Nie, Circuit Breaker nie jest „dostępny tylko na Facebooku”

Przemek Pająk napisał, że zgłupiałem. To znaczy nie to, że ja konkretnie – napisał, że ktoś, kto robi dokładnie to samo co ja, „zgłupiał”. Poczułem się wywołany…

14

Listy do Pawła #2: Niezawodny sposób na trądzik

Przed Wami kolejny odcinek „Listów do Pawła” – programu, w którym adresuję problemy młodzieży z kolorowych magazynów. Zapraszam!

15

Podcast #39: Podcast o kotach, jeżach i historii Żydów polskich

Dzisiejszy odcinek podcastu jest bardzo specjalny. Jak niemal każdy zresztą. Tym razem jednak znajdzie się w nim wszystko to, czego do tej pory brakowało.

16

Złe książki: „Rok w Poziomce” Katarzyny Michalak #3

Na YouTube znajdziecie kolejną, trzecią już część analizy „Roku w Poziomce” Katarzyny Michalak!

17

Listy do Pawła #1: Dramat nastolatki – jej chłopak jest botem w CS!

Sprawdźcie pierwszy odcinek mojej serii na YouTube, w trakcie którego odpowiadam na trudne pytania z „Bravo” (i nie tylko).

18

Podcast #38: Kasia napisała książkę

Tytuł wyjaśnia w zasadzie wszystko: Kasia napisała książkę i o tym rozmawiamy w najnowszym odcinku podcastu.

19

Dlaczego „Warcraft” prawdopodobnie będzie złym filmem?

Jestem wielkim fanem „Warcrafta” i jak na szpilkach czekam na premierę jego ekranizacji. Jednocześnie jestem przekonany, że obiektywnie nie będzie to zbyt dobry film. Widzę ku temu…

20

Prosto z Pyrkonu: cała prawda o cosplayerach

W ramach mojej wizyty na Pyrkonie nagrałem w sumie 1,5 godziny materiału na Facebooku. Tu znajdziecie 5-minutowe podsumowanie moich „wywiadów” z cosplayrami.

21

Podcast #37: Łotry dwa, czyli o dubbingu i tłumaczeniach

Dubbing. Jedni go chwalą, inni nienawidzą. Dubbing jest jak jak Batman. Czy jest bohaterem, którego to miasto potrzebuje?

22

Złe książki: „Rok w Poziomce” Katarzyny Michalak #2

Ukazał się drugi epizod serii „Złych książek” na temat bestsellerowej powieści Katarzyny Michalak i zarazem jeden z moich ulubionych. Sprawdźcie koniecznie.

23

Podcast #36: Świt sprawiedliwości

Dziś 1 kwietnia, więc z jakiegoś powodu nagraliśmy zupełnie normalny, zupełnie poważny odcinek. No dobra: na tyle poważny na ile poważnie można mówić o „Batman v…

24

Czekam na Eurowizję!

Eurowizja to impreza, która z jednej strony ma niesamowitą oglądalność, ale z drugiej jest uważana za symbol kiczu, taniochy i obciachu. Zupełnie niesłusznie. Ja już nie mogę się doczekać!

25

Recenzja: „Batman v Superman”

Wróciłem właśnie z kina po obejrzeniu „Batman v Superman” i natychmiast siadam do recenzji. Chcę to mieć za sobą i jak najszybciej zapomnieć o tym filmie.

26

Podcast #35: Życie bez Facebooka

Do nagrania dzisiejszego odcinka podcastu zainspirował nas… mój ban na Facebooku. To znaczy: Mark Zuckerberg dał mi bana za „niezgodne z zasadami nazwisko”.

27

Jedna z najlepszych funkcji iPhone i Maca, z której prawdopodobnie nie korzystasz

Dziś będzie o czymś bardzo prostym – a przynajmniej tak mi się wydawało. Korzystam z tej funkcji codziennie, ale kolejne osoby robią wielkie oczy, kiedy podrzucam…

28

Ależ Apple dziś przynudzało…

„Co oni w zasadzie dziś pokazali?” było pierwszym, co nasunęło mi się na myśl po zakończeniu dzisiejszej prezentacji Apple.

29

Złe książki: „Rok w Poziomce” Katarzyny Michalak #1

W końcu nadszedł ten moment: w najnowszych „Złych książkach” mierzę się z powieścią obyczajową Katarzyny Michalak… choć momentami brzmi to jednak jak science fiction.

30

Podcast #34: Specjalnie dla fanów

W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o zjawisku fanservice, polegającym na umieszczaniu w popkulturze treści, których jedynym celem jest zadowolenie fanów.

Wow! Jeszcze Ci mało? Zajrzyj do Reading List, gdzie polecam teksty z innych blogów. A jeśli Ci się tu podoba, polub mój fanpage na Facebooku.

Miło, że wpadliście!

Naprawdę się cieszę, że tu jesteście, ja po prostu mam taką twarz. Nazywam się Paweł Opydo i jestem autorem tego bloga. Od września 2014 to moje główne źródło utrzymania i sposób na życie. Poza czytaniem mnie tutaj możecie oglądać mnie na YouTube i słuchać mojego podcastu.

Jeśli klikniecie te trzy kreseczki w lewym górnym rogu strony, znajdziecie linki do innych rzeczy, które robię, np. Snapchata, Instagrama czy Reading List – mojej listy polecanych blogów.

Mój fanpage

Fanpage to nie tylko informacje o nowych tekstach na blogu, ale też moje wideo, krótkie przemyślenia i przede wszystkim zdjęcia moich kotów.

Kontakt i reklama

Informacje na mój temat, statystyki bloga i formy współpracy z markami. Jeśli jesteś nią zainteresowany, skieruj się właśnie tu.
Partnerzy technologiczni:
img
img
img