9 rzeczy, których musisz się nauczyć, jeśli chcesz zarabiać na blogu

Dziś wpis z serii przeznaczonej typowo dla blogerów, ale w zasadzie podane niżej rady mogą być ciekawe dla każdego, kto jest mniej lub bardziej zaangażowany w prowadzenie biznesu w internecie. W jaki sposób powinna wyglądać komunikacja między blogerem a marką, która chce się reklamować na jego stronie?

Rzeczy o których tu piszę wynikają przede wszystkim z mojego doświadczenia i – o czym warto żebyście pamiętali – dotyczą w zasadzie wyłącznie komunikacji na linii bloger-klient. Pomijam tu w zasadzie wszelkie kwestie związane z dopasowaniem produktu do bloga, kwestiami etycznymi i tak dalej – to temat na zupełnie inny tekst.

Jak rozmawiać w ten sposób, żeby marka wiedziała, że pracuje z kimś kto traktuje ten biznes poważnie, a nie pryszczatym gimnazjalistą?

Miej profesjonalne podejście

Ten punkt jest w zasadzie bardzo ogólnym określeniem tego, o czym mówię w kolejnych. Podejdź do swojej blogowej oferty z maksymalnym profesjonalizmem. Dobrze na tym wyjdziesz. W dużym skrócie działa to tak, że firmy mające kontakty z blogerami dzielą ich na dwie kasty:

  • Pierwsza to tani blogerzy. Tacy, do których agencje zgłaszają się po to, żeby zrobić mała kampanię zerowym kosztem. Najczęściej są to małe blogerki modowe, które na przykład biorą udział w pokazie mody w galerii handlowej (reklama firmy) w zamian za wrzucenie ich zdjęć na fanpage tejże galerii (reklama firmy), a na koniec chwalą się tym na swoim fanpage (reklama firmy). Podniecają się organizowaniem konkursów w zamian za próbki produktów i cieszą się jak ktoś na Fejsie kradnie im zdjęcia, bo „przyda się promocja”. Agencje bardzo cieszą się z istnienia tej grupy. Ba, są takie, które „współpracują” wyłącznie z nimi.
  • Druga grupa to blogerzy standardowi. Tacy, którym płaci się minimum czterocyfrowe sumy. Tacy, do których firma przychodzi jako klient i traktuje ich jak równych sobie, a nie jak debili do dojenia. Ma do nich podejście biznesowe i oczekuje odpowiedniego profesjonalizmu.

Podpowiedź: chcesz być w tej drugiej grupie. Nieco o profesjonalizmie i budowaniu dobrej marki mówiłem w trakcie prezentacji poniżej – nie tylko dla blogerek modowych.

Wiedz, co możesz zaoferować

Pamiętacie jak w „Mr Bean” z Rowanem Atkinsonem główny bohater oblał się wodą w strategicznym miejscu (to jest w kroku), a potem próbował pozbyć się plamy wykonując dwuznaczne ruchy przy łazienkowej suszarce? Nakryty przez przypadkowego użytkownika toalety okazał piękne połączenie zaskoczenia, zażenowania i udawania, że wszystko idzie zgodnie z planem.

Pamiętaj swoje statystyki nawet zapytany w środku nocy po pijaku.

Podobnie zachowują się niektórzy blogerzy, dostając ofertę od firmy. Jakby ktoś ich złapał na czymś strasznie wstydliwym. Nie bardzo wiedzą, co ze sobą zrobić, jaką kwotę zaproponować, zmieniają zdanie, udzielają niejednoznacznych odpowiedzi…

Jeśli oczekujesz konkretnych propozycji – też musisz oferować konkrety. Wiedz co jesteś w stanie zrobić a czego nie. Wiedz jakie masz statystyki, wiedz jaka grupa ludzi Cię czyta. To są podstawowe informacje i jak widzę ludzi, którzy nie odróżniają odsłon swojego bloga od liczby użytkowników to ręce mi opadają.

Wiedz, czego oczekujesz

To druga strona medalu. W pierwszym punkcie pisałem o tym, że firmy oczekują od blogerów profesjonalnego podejścia. Profesjonalista wie czego chce. Są blogerzy, którzy tak jarają się samym faktem otrzymania oferty, że łykną wszystko co firma im da. Nie rób tak.

Ustal sobie cennik, ustal poniżej jakiej kwoty w ogóle nie siadasz do rozmów. Nie bój się powiedzieć, że w konkursie wolisz rozdać jednego iPada niż dziesięć tabletów z Biedronki. Oczekuj odpowiedniej umowy na odpowiednich warunkach.

Nie bój się, firma nie robi Ci łaski, że się do Ciebie odzywa. Na etapie negocjacji Ty też możesz mieć warunki.

Nie cwaniakuj

Cwaniakowanie to domena blogerów, którzy nie zarabiają, albo którzy dopiero zarabiać zaczynają (i im nie wychodzi). Prowadzisz partnerskie, profesjonalne rozmowy biznesowe. Nie zachowuj się jak dziecko, które podskakuje wyżej niż ma tyłek.

Szczególnie widać to na podstronach dotyczących współpracy. Im mniej zarabia bloger, tym bardziej kozaczy i próbuje pokazać, że on tutaj rządzi. Nie stawiaj firmie warunków zanim w ogóle się do Ciebie odezwie – ale o tym zaraz.

Nie bój się mówić „nie”

Odmowa to nic wstydliwego. Nie bój się powiedzieć „nie”, jeśli produkt nie pasuje do Twojego bloga. Nie bój się powiedzieć „nie” jeśli jakiś element kampanii uważasz za zbyt agresywny. Nie bój się powiedzieć „nie” jeśli firma proponuje Ci coś, co nosi znamiona kryptoreklamy.

Czasem odmowa oznacza zakończenie rozmów i rezygnację ze współpracy. Podziękuj wtedy za starania i zapewnij, że może uda się przy innej okazji. Uwierz, to się opłaci. Miej zasady i trzymaj się ich. Nawet jeśli stracisz parę złotych teraz, to zyskasz na dłuższą metę.

Staraj się odpowiadać na każdy mail z ofertą, nawet jeśli jest bzdurna. Wystarczy krótka informacja, że propozycja Cię nie interesuje i dwa zdania dlaczego. Sam odpisuję nawet jeśli agencja proponuje akcję noszącą znamiona kryptoreklamy – po prostu mówię im wprost, że nie bawię się w takie rzeczy i zapraszam przy kolejnej okazji. Nie chcesz sobie przecież urwać kontaktu i trafić na listę „nie odpisuje na maile”.

Miej jasną i czytelną ofertę

Przede wszystkim: stwórz konkretną podstronę z ofertą reklamową na blogu. Sam długo takiej nie miałem i ogarnąłem się dopiero jak Eliza z Tomkiem na mnie usiedli. Teraz jest śliczna i przynosi efekty. Powiedz co możesz zrobić, pokaż statystyki, podlinkuj przykładowe akcje reklamowe. Nie ma się czego wstydzić.

Z drugiej strony: nie stawiaj warunków na takiej podstronie. Chcesz, żeby potencjalny reklamodawca się odezwał, a nie zniechęcił na etapie czytania oferty. Nawet jeśli to co napisze będzie niezgodne z Twoimi zasadami, to zawsze możesz mu to wytłumaczyć i przekonać go do zmiany zdania. Jeśli w ogóle się nie odezwie to takiej okazji nie będzie.

Pamiętaj o każdej ze stron

A strony są trzy: bloger, reklamodawca i czytelnik. Przy każdej z akcji reklamowych wszystkie te strony powinny być zadowolone.

  • Bloger musi być zadowolony. To Ty. Nie gódź się na kampanie, w których zapłatą jest możliwość zorganizowania konkursu dla Twoich czytelników. Reklamodawcy nic nie kosztuje rozdanie swoich własnych produktów. Nie chcesz być blogerem, który robi firmie reklamę tylko dlatego, że poprosiła.
  • Firma musi być zadowolona. Ręce same składają się do facepalma, jak widzę blogerów, którzy traktują wpisy reklamowe jak zło konieczne, a w ekstremalnych wypadkach: starają się szybko opublikować coś więcej, żeby zamaskować je „zwykłą” treścią. To totalny brak profesjonalizmu. Wybieraj do współpracy takie firmy, z którymi nie będziesz się wstydził pracować.
  • Czytelnik musi być zadowolony. Wszystko to się łączy. Dobra kampania reklamowa to taka, której Twoi użytkownicy nie potraktują jak zła koniecznego, ale jak fajny wpis na ciekawy temat. Oswój ich z reklamą, pokaż, że dla nich to też coś pozytywnego. Ciekawa treść, praktyczne porady, fajny konkurs.

Maciek Budzich określił to jako „zasadę 3x win” (że „wygrać”, nie że wypić). Jeśli macie z tego tekstu zapamiętać jedną rzecz, to zapamiętajcie właśnie ją.

Analizuj dane po kampanii

Bardzo ważne: akcja reklamowa nie kończy się w momencie napisania tekstu. Analizuj dokładnie jej wyniki, sprawdzaj co działa lepiej a co gorzej na Twoim blogu. Poproś firmę o dane, jeśli to koniecznie. Dowiedz się, na jakie formy Twoi czytelnicy reagują pozytywnie.

Korzystaj z Google Analytics czy skróconych linków, żeby mierzyć konkretne efekty. Testuj różne formy zadań konkursowych. Wszystko to pozwoli Ci na stworzenie jeszcze lepszej oferty i zorganizowanie współprac, które Twoim fanom spodobają się jeszcze bardziej.

Nie pisz źle o kliencie

Wiedz, że wielokrotnie spotkasz się z brakiem profesjonalizmu… ze strony firmy. W większości przypadków to agencja reprezentująca markę. Czasem zdarza się, że Twój partner będzie bardziej przeszkadzał niż pomagał. Zdarzały mi się akcje, przy których agencja psuła coś na każdym etapie na którym zepsuć mogła.

W najgorszym wypadku po prostu odmów kolejnych wspólnych działań. W żadnym razie nie pisz źle o firmie, z którą pracujesz. Możesz im dać feedback na maila, ale szczegóły współpracy nie powinny być publiczne.

Nawet jeśli firma czy agencja zachowuje się mało profesjonalnie, nie oznacza to, że Ty masz luzować własne zasady – nie stosuj kompromisów w tym wypadku.

Co dalej?

W żadnym wypadku nie są to wszystkie istotne kwestie – ale te uznałem za najistotniejsze. Jeśli macie coś do dodania z własnego doświadczenia, albo jesteście przedstawicielami agencji i chcielibyście coś doradzić potencjalnym partnerom: piszcie w kometnarzach. Linki do paru przykładowych kampanii, które ja realizowałem na blogu znajdziecie tutaj.

01

Złe książki: „After. Płomień pod moją skórą” #2

W kolejnym odcinku analizy książki „After” możecie się spodziewać przede wszystkim „więcej”. Więcej dramy, więcej emocji, więcej fragmentów pozbawionych sensu.

02

Podcast #58: Kołczing

W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o „kołczingu”, „pop-coachingu”, czy jakkolwiek nazwiecie tę traktowaną raczej pejoratywnie mutację coachingu, której nawet faktyczni coache się wstydzą. Skąd to się wzięło? Dlaczego może być potencjalnie niebezpieczne? Co powinno się z tym zrobić?

03

Podcast #57: Fantastyczni podcasterzy i jak ich znaleźć

W dzisiejszym odcinku wracamy do świata „Harry’ego Pottera”. W pierwszej części dyskutujemy o wydanym niedawno scenariuszu sztuki „Harry Potter i Przeklęte Dziecko”, w drugiej: o filmowym spin-offie serii w postaci produkcji „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”.

04

O dotykaniu Justina Biebera

Internet obiega nagranie ze Snapchata młodej youtuberki, która z nieukrywanym wzruszeniem opowiada o swoim spotkaniu z Justinem Bieberem. Komentatorzy już wieszczą koniec świata.

05

Co to jest gender?

Gender w naszym kraju jest słowem-wytrychem. Pewnej grupie ludzi kojarzy się z wszystkim, co uważają za „złe”. Co to tak naprawdę znaczy?

06

Podcast #56: Zabawa w wojnę

W najnowszym odcinku podcastu rozmawiamy o wojnie. Konkretniej: o tym, czy można się bawić w wojnę czy jednak nie wypada.

07

Podcast #55: O reklamie w internecie

W dzisiejszym odcinku podcastu rozmawiamy o czymś, co prawdopodobne nie leży w sferze zainteresowań większości z Was, ale z całą pewnością w jakiś sposób Was dotyka.

08

Podcast #54: Doktor Strange, Tarzan i klata Benedicta Cumberbatcha

W najnowszym odcinku dołączył do nas Ichabod, by w końcu dostarczyć Wam obiecaną, drugą część rozważań superbohaterskich.

09

Podcast #53: Rant o feminizmie

Dawno nie było żadnego feministycznego rantu, a kolejny odcinek podcastu Zombie vs Zwierz to dobre miejsce na taki show!

10

Podcast #52: Czego powinniśmy wymagać od kina rozrywkowego?

W najnowszym odcinku podcastu staramy rozprawić się z mitem, że od kina rozrywkowego nie możemy niczego wymagać, bo przecież „to tylko zabawa”.

11

Dlaczego parking „dla kobiet” to seksizm?

W poznańskiej galerii Malta znajduje się specjalnie przygotowany parking… dla kobiet. Miejsca na nim są szersze. Bo wiecie, kobiety nie potrafią jeździć.

12

Podcast #51: Dlaczego bawią nas złe filmy?

W najnowszym odcinku podcastu rozmawiamy o tym, dlaczego czasem lubimy oglądać filmy o rekinach i dlaczego „The Room” i „Pamiętniki z wakacji” są super.

13

Złe książki: „After. Płomień pod moją skórą” #1

Książka Anny Todd (znanej również pod pseudonimem Imaginator1D) to erotyczny romans dla młodzieży na podstawie fanfiction o zespole One Direction. Co mogło pójść nie tak?

14

Podcast #50: Superheros też człowiek

W dzisiejszym odcinku podcastu pochylamy się nad tematem superbohaterów. Kim tak naprawdę jest superheros? Czy może brać pieniądze za swoją pracę? Czy musi zajmować się ratowaniem świata?

15

Podcast #49: Zwierz, Mysz i reprezentacja

Dzisiejszy odcinek podcastu jest bardzo specjalny, bo to pierwszy epizod „Zombie vs Zwierz”… bez zombie!

16

Podcast #48: Na żywo na Coperniconie

Dzisiejszy odcinek jest niemal godzinnym zapisem naszego spotkania z słuchaczami na Coperniconie.

17

Co się stanie, kiedy w „Harrym Potterze” zmienisz słowo „różdżka” na „penis”?

Pytanie zawarte w tytule pojawiło się w internecie wiele lat temu, jako pretekst do zabawy polegającej na wyszukiwaniu kolejnych dwuznacznych cytatów. Za namową widzów sprawdzam, jak to wszystko brzmi po polsku.

18

Podcast #47: Terror spoilerów!

Uwaga, odcinek zawiera straszne spoilery do filmów sprzed kilkudziesięciu lat!

19

Nie, nie ma porno w nowym systemie iPhone

Media donoszą: w iOS 10, nowym systemie napędzającym telefony Apple znajduje się UKRYTE PORNO! Tyle, że nie.

20

Amundsen Music Expedition: wygraj bilety na koncert The Cure w Łodzi!

20 października w Łodzi zagra zespół The Cure. We współpracy z marką Amundsen będę miał dla Was pięć podwójnych zaproszeń na to wydarzenie. O tym jednak przeczytacie na końcu tekstu. Teraz porozmawiamy sobie chwilę o szukaniu szczęścia w życiu. Brzmi górnolotnie, co?

21

Soundtracki z „World of Warcraft” w końcu dostępne na Spotify

Jeżeli lubicie muzykę filmową (grową?), to mam dla Was wspaniałą wiadomość: soundtracki z „World of Warcraft” po latach trafiły w końcu na Spotify!

Blizzard umieścił w serwisie ścieżki dźwiękowe ze wszystkich dotychczasowych dodatków poza „Warlords of Draenor”, plus specjalny album zawierający muzykę z karczm i tawern, do których możemy zawitać w grze.

Polecam Wam, bo to świetny kawałek muzyki. Wersja podstawowa wywołuje u mnie nostalgię, ale polecam też np. muzykę z „Mists of Pandaria”, nawiązującą do dalekowschodnich klimatów. Album „Taverns of Azeroth” nadaje się za to w sam raz do udźwiękowienia sesji RPG albo wieczoru przy winie i planszówkach.

Sprawdźcie koniecznie!

Soundtrack do „World of Warcraft” / „The Burning Crusade” / „Wrath of the Lich King” / „Cataclysm” / „Mists of Pandaria” / „Legion” / „Taverns of Azeroth”

22

Recenzja: „Smoleńsk”

Wybrałem się do kina na „Smoleńsk”, bo brakowało mi recenzji, które oceniają ten film jako film – nie jako manifest polityczny.

23

Podcast #46: W piekle minimalizmu

Po nietypowo długiej przerwie podcast „Zombie vs Zwierz” wraca z czwartym sezonem!

24

Porzucenie gniazdka słuchawkowego przez Apple nie jest głupie – głupi jest sposób, w jaki to zrobili

Nie miałbym absolutnie żadnego problemu z odrzucenia przez Apple mini jacka, gdyby iPhone 7 miał złącze USB-C a nie Lightning.

25

Pandy nie są już gatunkiem zagrożonym

Taką informację w ostatnich dniach na swojej stronie umieściła Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody. Mała rzecz a cieszy – chociaż należy pamiętać, że pandy wielkie wskoczyły o tylko jeden stopień wyżej na skali, więc dalej są „narażone” (po przetłumaczeniu na Polski brzmi to naprawdę dziwnie). Ale hej, komu ta wiadomość chociaż trochę nie poprawiła humoru?

Ailuropoda melanoleuca (Giant Panda)

26

Mod zmieniający interfejs Spotify na jasny

Niestety, tylko na macOS. Co ciekawe design Spotify już kiedyś był jasny – ale raczej szary i zdecydowanie mniej nowoczesny. Bardzo chciałbym zobaczyć oficjalną, białą wersję interfejsu – projekt Devina Halladaya udowadnia bowiem, że aplikacja wygląda wtedy lżej i przyjaźniej. Przetestujcie koniecznie ale miejcie świadomość, że każda kolejna aktualizacja może sprawić, że program wróci do oryginalnej wersji.

Spotio: An Rdio-inspired skin for Spotify

27

Złe książki: Youtuberzy czytają „Pięćdziesiąt twarzy Greya” (i nie tylko)

Z okazji przekroczonych niedawno 20 000 subskrypcji poprosiłem znajomych youtuberów o pomoc w nagraniu specjalnego odcinka „Złych książek”. Fragmenty „Pięćdziesięciu twarzy Greya”, powieści Katarzyny Michalak czy „Wszystkich odcieni czerni” Ilony Felicjańskiej zaprosiłem… cóż, tyle osób, że nie chce mi się wymieniać ;) Poza tym chyba lepiej, żeby była to dla Was niespodzianka. Miłego oglądania! Subskrybujcie tutaj.

ZŁE KSIĄŻKI: Youtuberzy czytają „Pięćdziesiąt twarzy Greya” (i nie tylko)

28

Karmienie piersią w miejscach publicznych to kwestia edukacji

Na YouTube znajdziecie vlog, w którym poruszam głośny ostatnio temat karmienia piersią w miejscach publicznych. Swoją drogą – poruszam ostatnio na moim kanale nieco poważniejsze tematy, które wcześniej pojawiały się głównie na blogu. To kolejny etap moich stopniowych przenosin na format wideo. Koniecznie zasubskrybujcie kanał, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.

VLOG: Karmienie piersią w miejscach publicznych to kwestia edukacji

29

6 września podobno zobaczymy iPhone 6SE, iPhone 7 dopiero za rok

Tomek Wyka z MyApple na Twitterze:

Do Apple Polska wpłynął e-mail. Data premiery #iPhone 6SE: 06.09. Przedsprzedaż: 09.09. Rozpoczęcie sprzedaży: 16.09. Polska w pierwszej turze.

Tomek twierdzi, że źródło jest wiarygodne. Plotki o tym, jakoby Apple planowało przesunąć duże odświeżenie swojego smartfona na przyszły rok i pokazać w tym roku kolejną, jeszcze bardziej ulepszoną wersję iPhone 6, krążą w Sieci od pewnego czasu.

Szczerze? Brzmi to jak strzał w stopę. Niezależnie jakie zmiany w urządzeniu planuje firma, nazwanie go „iPhone 6SE” zwyczajnie zniechęci część klientów – np. właścicieli „szóstki”, którzy uznają, że to „tylko” jej kolejna wersja.

Pożyjemy, zobaczymy – biorąc pod uwagę ostatnie lata prawdopodobnie jeszcze przed oficjalną zapowiedzią będziemy wiedzieli o urządzeniu niemal wszystko.

Tomasz Wyka na Twitterze

30

Xiaomi prezentuje Mi Notebook Air

Xiaomi kontynuuje rozszerzanie swojej oferty wchodząc na rynek laptopów. Ich urządzenie nazywa się Mi Notebook Air, co raczej nie pozostawia wątpliwości co do tego, na czym chińska firma się wzoruje.

Sprzęt kosztuje znacznie taniej od MacBooków (ceny w Chinach zaczynają się od 3500 juanów, czyli 2000 zł z haczykiem) i oferuje bebechy, które… no ok, powinny wystarczyć do w miarę komfortowej pracy, o ile nie robicie grafiki 3D ani nie montujecie dużych wideo. No ale wygląda obłędnie. Jak to bywa w przypadku Xiaomi, trudno przewidzieć jaka będzie trwałość tych komputerów, ale elegancki minimalizm sprawia, że wystarczy rzut oka, żeby powiedzieć „O, chcę to”. Aż chcę się wysłać zdjęcia do Tima Cooka z pytaniem „Hej, jak tam aktualizacja designu, na którą czekamy od lat?”.

Komputery produkuje zewnętrzny partner, firma Tian Mi. Mają być dostępne w Chinach od 2 sierpnia i na razie nic nie wiadomo o premierze w innych krajach. Pierwsze recenzje zapewne pokażą, czy warto na nią czekać.

Mi Notebook Air

31

Legendary zapowiada aktorską adaptację „Life is strange”

No i w sumie na razie… to tyle. Trwają poszukiwania scenarzysty, nie wiadomo absolutnie nic o reżyserze (nie wspominając już o castingu).

„Life is strange” to szeroko nagradzana, epizodyczna gra opowiadająca historię Max – nieśmiałej, introwertycznej dziewczyny, która wraca na studia do rodzinnego miasteczka, odnawia przyjaźń z dawną znajomą, szuka swojego miejsca w świecie i… odkrywa, że potrafi cofać czas.

To takie skrzyżowanie „Twin Peaks” z „Przystankiem Alaska” i… bo ja wiem, „X-Files”? W każdym razie gra, mimo pozornie sielankowego nastroju, mocno porusza i zachęca do przemyślenia sobie kilku rzeczy na temat życia.

Na serial pewnie przyjdzie nam dość długo poczekać, ale kilka dni wcześniej pojawiła się inna wiadomość: pierwszy epizod oryginału jest teraz dostępny za darmo, więc jeśli dotąd nie mieliście okazji spróbować, to pojawił się dobry moment.

Legendary Digital Studios to adapt Life Is Strange™ into digital series

32

Podcast: złap je wszystkie!

W ramach przerwy między sezonami wracamy z kolejnym odcinkiem specjalnym podcastu! Tym razem mówimy o fenomenie i rzekomych zagrożeniach związanych z „Pokémon GO”.

33

Złe książki: „Rok w Poziomce” Katarzyny Michalak #6

Przed nami finał najdłuższej serii w historii „Złych książek”! Zapraszam na szóstą, ostatnią część analizy powieści Katarzyny Michalak pt. „Rok w Poziomce”.

34

Pięć najgłupszych komentarzy na temat „Pokémon GO”

„Pokémon GO” to gra, która wyciąga ludzi z domu na długie spacery i pozwala im poznać nowych znajomych. Myśleliście, że media nie znajdą sposobu na pisanie o tym tak, by brzmiało to źle?

35

Listy do Pawła #4: Domowy sposób na cytologię

Dawno nie było „Listów do Pawła”, ale co się odwlecze… wracam do Was z programem, w którym udzielam profesjonalnych porad psychologicznych za darmo.

36

Lubicie „Pokémon GO”? Sprawdźcie też „PokéMMO”

Moda na łapanie Pokémonów za pomocą telefonów komórkowych to dobry moment na przypomnienie „PokéMMO”, fanowskiego projektu zmieniającego klasyczą grę z Game Boya w komputerowe RPG online.

37

Nowe logo Mastercard

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie doczekała się odświeżenia logo. Jest teraz prostsze, bardziej współczesne i nieco mniej nadęte. Znacznie czytelniej wygląda też w mniejszych formach. Podoba mi się, bo choć wprowadza wiele istotnych poprawek, to zachowuje klimat poprzedniej wersji (pod linkiem znajdziecie ich porównanie). Za projekt odpowiada Pentagram.

MasterCard Explains Its New Logo, Both What’s New and What Isn’t

38

Złe książki: „Harry Potter” #2

Kolejny epizod „Złych książek” to ciąg dalszy analizy mojej ulubionej lektury z dzieciństwa. Dziś odkrywam, że niemal wszyscy jej bohaterowie to straszni rasiści.

39

Superbook: urządzenie za $99, które obiecuje, że zmieni smartfona w laptopa

Nazywa się Superbook. Wygląda trochę jak MacBook. Kosztuje niewiele i zmienia smartfona w laptopa. Mam wrażenie, że to wygląda zbyt pięknie, żeby było prawdziwe.

Na czym polega pomysł? Superbook wygląda jak mały laptop, ale tak naprawdę nie jest samodzielnym komputerem. Działa dopiero po podłączeniu do niego smartfona z Androidem. Korzysta z jego mocy obliczeniowej, ale w środku ma własną baterię i zapewne kawałek pamięci, na którym trzyma zmodyfikowaną wersję systemu czy własne aplikacje.

Póki co dostępne jest kilka zdjęć i demo, ale nie pokazują one tego co najważniejsze – szybkości urządzenia. To, że jest w stanie uruchamiać wiele aplikacji na raz nie oznacza jeszcze, że będzie na tyle sprawny, żeby wystarczyć do codziennej pracy. Z drugiej strony smartfony są szybsze z roku na rok, więc w tej kwestii będzie tylko lepiej.

Wrażenie robi (i budzi zarazem nieufność) cena. $99 za coś takiego brzmi wręcz podejrzanie dobrze. Projekt ma już wkrótce ruszyć na Kickstarterze, więc zapewne wtedy dowiemy się więcej.

The Superbook

40

Tak, jest problem z oznaczaniem reklam na YouTube, a afera w USA może pomóc go rozwiązać

Federalna Komisji Handlu w USA ujawniła przekręty we współpracy Warner Bros z amerykańskimi youtuberami. Na czym polega afera? Zasadniczo na tym, co na polskim YouTube jest codziennością.

41

Dlaczego boimy się chcieć więcej niż „to co wszyscy”?

Nie wszyscy jesteśmy tacy sami. To oczywiste, prawda? Mimo to często zachowujemy się tak, jakbyśmy byli (albo przynajmniej powinni być).

42

Od teraz Snapchat pozwala publikować archiwalne zdjęcia

Zbliża się ciekawy okres w rozwoju Snapchata. Podbicie rynku to dopiero początek – teraz trzeba przekuć to w coś więcej, niż przejściową modę. A to oznacza zmiany i kompromisy.

43

Nie, nie będzie ósmej części „Harry'ego Pottera”

Kontynuacja „Harry’ego Pottera” w formie sztuki teatralnej to fajna sprawa. Udawanie, że to książka, żeby wyciągnąć kasę od nieświadomych czytelników – niekoniecznie.

44

Amundsen Music Expedition: wygraj bilety na koncert Rihanny w Warszawie!

Rihanna to taka „gwiazdka jednego sezonu”, której „sezon” trwa już ponad dekadę. Jak to możliwe i czego możemy się dzięki temu nauczyć?

45

80 świetnych plakatów w wersji bez napisów

Fantastyczny zestaw, w sam raz jeśli szukacie czegoś na facebookowe Cover Photo ;) Osiemdziesiąt plakatów w wysokiej rozdzielczości i bez napisów – jest tu m.in. „Powrót do przyszłości”, „Obcy”, „Łowca androidów” czy „Brudny Harry”. Obejrzyjcie koniecznie.

80 hi-res, textless posters (some of my favorites)

46

Sopot walczy z półnagimi turystami na ulicach

Gazeta.pl o działaniach Sopotu:

Miasto nie ma możliwości zakazania chodzenia z nagim torsem. Jednak „gołe klaty” na ulicach, w parkach i ogródkach gastronomicznych nie podobają niektórym mieszkańcom i turystom. Już wcześniej restauracje samodzielnie upominały gości, by wchodzili do nich ubrani.

Teraz kampanię społeczną dotyczącą sprawy zorganizuje miasto. Ma ona przekonać, że miejscem na nagi tors czy strój kąpielowy jest plaża, nie centrum miasta.

Kiedy zacząłem się nad tym zastanawiać, doszedłem do wniosku, że to wcale nie jest taka prosta sprawa. Moją pierwszą myślą było: jestem za, nic mnie tak nie wkurza w turystycznych miejscowościach (łącznie z tymi górskimi), jak panowie w średnim wieku chodzący w przykrótkich gaciach, ze skarpetami do sandałów i w niczym więcej. Albo nastolatkowie, jakby wyrwani z „Warsaw Shore”, eksponujący swoje mięśnie przed samicami.

Z drugiej strony wiele zależy od, powiedzmy, estetyki. Bo nie irytuje mnie sama nagość, tylko raczej to co jest jej powodem. A u wielu powodem jest to, że ściągnięcie koszulki to ich jedyny sposób na poradzenie sobie z potem i niekoniecznie przyjemnymi zapachami. Sposób, dodajmy, średnio efektywny.

Sopot nie chce „gołych klat” na ulicach. Powinno się potępiać chodzenie po mieście bez koszulki?

47

Dużo klasycznego „Star Treka” w polskim Netfliksie

Piotr Matusz:

Wraz z końcem czerwca Netflix udostępnił wszystkie seriale Star Trek i to kompletne. Mamy więc TOS (3 sezony), TNG (7 sezonów), DS9 (7 sezonów), Voyager (7 sezonów), Enterprise (4 sezony) i TAS (2 sezony). Napisów do odcinków na razie nie ma, ale patrząc na inne produkcje, które pojawiały się bez tłumaczeń, to jest to tylko kwestia czasu.

To jest naprawdę dobra wiadomość. Czas sobie zrobić powtórkę The Next Generation.

Star Trek w Netflixie! Dużo Star Treka!

48

10 000 fanów „Złych książek” na Facebooku i wywiad z Katarzyną Michalak

Moja youtubowa seria „Złe książki” dorobiła się 10 000 fanów na Facebooku! Z tej okazji wypuściłem specjalne wideo…

49

John Oliver o Brexit

Fragment programu „Last Week Tonight” nagrany kilka dni po referendum, w którym Brytyjczycy zdecydowali o wyjściu z Unii Europejskiej. Prawdopodobnie jedyne wideo na ten temat, które musicie obejrzeć.

Last Week Tonight With John Oliver: Brexit Update (HBO)

50

Nowy wirus na Facebooku przypomina, żeby nie klikać wszystkiego co się widzi

Niebezpiecznik ostrzega:

Uwaga na facebookowe powiadomienia informujące o tym, że ktoś ze znajomych oznaczył Cię w komentarzu. Cześć z nich jest generowana przez zainfekowane komputery Waszych znajomych. Z liczby napływających do nas w tej sprawie zgłoszeń wnioskujemy, że ofiarą facebookowego robaka padła znaczna liczba Polaków, pewnie dlatego, że wirusa wyposażono w całkiem skuteczny mechanizm replikacji.

Teraz najlepsze: żeby zainfekować się wirusem trzeba kliknąć powiadomienie o oznaczeniu w komentarzu, zaakceptować przejście na zewnętrzną (i potencjalnie niebezpieczną) stronę, ściągnąć z niej plik, a potem jeszcze go uruchomić.

Ja wiem, że oznaczenie nas przez kogoś w komentarzu to bardzo, bardzo ważna wiadomość i możemy zrobić bardzo, bardzo wiele, żeby dowiedzieć się o co chodzi… ale czy naprawdę klikniemy w tym celu bezmyślnie każdy link? Czy naprawdę masa ludzi uznała, że sposobem na odczytanie powiadomienia na Fejsie jest pobranie pliku i uruchomienie go?

To dobra okazja, żeby przypomnieć mój tekst o bezpieczeństwie na Facebooku (jego treść w skrócie to „poświęć trzy sekundy na myślenie zanim bezmyślnie klikniesz każdy button”).

Uwaga na nowego wirusa na Facebooku – Niebezpiecznik

Wow! Jeszcze Ci mało? Zajrzyj do Reading List, gdzie polecam teksty z innych blogów. A jeśli Ci się tu podoba, polub mój fanpage na Facebooku.

Miło, że wpadliście!

Naprawdę się cieszę, że tu jesteście, ja po prostu mam taką twarz. Nazywam się Paweł Opydo i jestem autorem tego bloga. Od września 2014 to moje główne źródło utrzymania i sposób na życie. Poza czytaniem mnie tutaj możecie oglądać mnie na YouTube i słuchać mojego podcastu.

Jeśli klikniecie te trzy kreseczki w lewym górnym rogu strony, znajdziecie linki do innych rzeczy, które robię, np. Snapchata, Instagrama czy Reading List – mojej listy polecanych blogów.

Mój fanpage

Fanpage to nie tylko informacje o nowych tekstach na blogu, ale też moje wideo, krótkie przemyślenia i przede wszystkim zdjęcia moich kotów.

Kontakt i reklama

Informacje na mój temat, statystyki bloga i formy współpracy z markami. Jeśli jesteś nią zainteresowany, skieruj się właśnie tu.
Partnerzy technologiczni:
img
img
img