Brawo Ewa Lalik!

Dawno już nie było na tym blogu polemiki do tekstu Ewy Lalik. Ewa pisała bowiem o Apple, na czym się kompletnie nie znała, więc po pewnym czasie uznałem, że wytykanie jej błędów w kółko robi się nudne. Ale teraz znalazła sobie nowy temat, na którym się nie zna, a o którym pisze i udziela wywiadów: blogosfera.

Ewa usiadła i napisała tekst „w kontrze”. To taki prosty zabieg, w którym piszesz bardzo jednostronny tekst, wiedząc, że wkurwisz nim dużo ludzi. W ten sposób robisz szum wokół siebie a przy okazji podlizujesz się wszystkim, którzy tych ludzi nie lubią.

Tekst mógłby mieć tytuł „pojazd po blogosferze pod pretekstem afery z Sokołowem”:

Sokołów kontra nieodpowiedzialny bloger, który nawet nie wypowiada się – bo nie może – na ten temat. Blogosfera zaczęła rozdmuchiwać temat, ci sami co zawsze krzyczą na temat cenzury, braku wolności słowa i znowu próbując zrobić z blogerów nowoczesnych męczenników za sprawę.

Zaczynamy od zwrócenia uwagi na blogosferę rozdmuchującą temat, „tych samych co krzyczą na temat cenzury” etc. Moje pytanie: kogo? Serio, kto krzyczy o braku wolności słowa? Ktoś poza ludźmi anonimowo wjeżdżającymi na fanpage?

Problem z Sokołowem można podsumować w bardzo prosty sposób i więcej nie będę do tego wracał. Czy test był rzetelny? Nie był. Czy konwencja kanału jest humorystyczna? Jest. Czy wytaczanie prawnych dział na blogera było najlepszym sposobem rozwiązania sprawy? Nie było.

Pamiętacie Nergala uniewinnionego przy aferze z darciem Biblii? Tu jest podobnie. Cały ten test był w pewnej konwencji i trudno traktować śmiertelnie poważnie zapewnienia o tym, że po zjedzeniu jakiegoś produktu będzie się świecić w nocy. Czy firma miała prawo potraktować je śmiertelnie poważnie? Oczywiście. Czy im się to opłaciło? Nie wydaje mi się.

Wszystko mu wolno, więc został ukarany…

Wróćmy jednak do tekstu Ewki. Po wstępie jest jakiś nietrzymający się kupy pojazd po blogerach, pozwolę go sobie pominąć zatrzymując się tylko na fragmencie o mnie:

Paweł Opydo ma czelność wyśmiewać swoich czytelników, którzy zmęczeni są już nieustannym promowaniem blogosfery jako znaczącej, a tych samych osób jako osób istotnych i opiniotwórczych. Nazywa ich plebsem i rzuca początkującym blogerom stosy rad.

Dowiedziałem się bardzo dużo nowych rzeczy o sobie. Nie dość, że jesteście zmęczeni „promowaniem blogosfery”, to jeszcze Was wyśmiewam i nazywam plebsem. Dlatego właśnie teksty o blogosferze należą do najpopularniejszych na blogu – bo tak Was męczą, że w kółko je czytacie, cholerni masochiści. Na koniec jeszcze mam czelność dawać rady początkującym blogerom.

Potem jest znowu fragment o niczym. Nie, to nie jest tak, że ja się chamsko wyśmiewam. Serio, połowa tego tekstu to są zdania nie niosące ze sobą żadnej wartości informacyjnej ani żadnej opinii, takie zapychacze.

Bloger ma prawo mówić o nich co mu się podoba, przeprowadzać pseudotest z mocnymi wyrażeniami i sugestiami że w produkcje „znajduje się sama chemia” i innymi o świeceniu w nocy, zapewniać że składniki są niezdrowe dla człowieka i nawet samemu przyznawać „są niezdrowe, ale ja się nie znam i nie do końca wiem, co jest w środku”, „w środku znajduje się cała tablica mendelejewa” i jednocześnie zarabiać na swojej aktywności.

Może ja nie rozumiem tego zdania albo jestem jakiś głupi, ale wynika z niego, że Ewa Lalik na podstawie faktu ukarania blogera za to wideo uznaje, że bloger ma prawo mówić co mu się podoba.

Czy mnie się wydaje, czy określenia „ukarany” i „wszystko mu wolno” jakoś się ze sobą nie zgrywają? No przecież został ukarany, czyli jednak nie ma prawa „mówić co mu się podoba”. Myślmy logicznie. Gdyby miał prawo, to pozew zostałby oddalony bo dotyczy blogera. Ale nie został.

Gdyby Ewa blogowała dłużej niż kilka tygodni to być może wiedziałaby, że blogerzy rzucania takich opinii bardzo unikają właśnie po to, żeby nie przekraczać cienkiej granicy pomiędzy subiektywizmem a oszczerstwem. Właśnie dlatego, że nie wszystko nam wolno.

Ci wstrętni blogerzy

Teraz przechodzimy do ciekawszego fragmentu tekstu, w którym Ewa daje spokój Tatarowi i zaczyna przejażdżkę po blogosferze.

Nie wiem, czy ktoś zapłacił za ten post o torciku z Kinder Bueno, Ogiński działa zgodnie z ostatnim trendem w blogosferze – nic nikomu do tego za co dostaje się kasę, po co oznaczać reklamy.

Zawsze jak widzę takie zdanie to pytam autora: jakim trendem? Serio, gdzie te nieoznaczone reklamy? Na jakiej podstawie Ewa uznaje, że nieoznaczanie reklam to jakiś trend? Żaden z zarabiających blogerów, których znam, nie ukrywa współpracy z firmami.

A teraz coś zabawnego. To nie jest opinia Ewy, to stwierdzenie – że w blogosferze nie oznacza się reklam. Stwierdzenie, którego prawdziwości Ewa nie jest w stanie udowodnić. Umieszczone w tekście, w którym oskarża blogerów o brak wiarygodności, a sama nie jest wiarygodna. Brawo Ewa.

Sokołów nic nie straci na pozwie. Blogosfera to nisza, o której przeciętny konsument nie ma pojęcia, i bardzo dobrze. Bo blogosfera jako taka staje się własną karykaturą, która przedstawia się jako maszynka do robienia pieniędzy i kreowania mikrocelebrytów, którzy nie mają za grosz przyzwoitości, a o dyskutowanej kiedyś tak mocno wiarygodności zapomnieli już dawno.

Temat był wczoraj na głównej stronie Gazeta.pl. W najbardziej wyróżnionym miejscu. W momencie w którym to piszę artykuł o konflikcie marki z blogerem jest na głównej Onetu. Tyle jeśli chodzi o „niszę”.

Reszta tego fragmentu to znowu hejt ze strony Ewki. Blogerzy nie mają przyzwoitości, nie mają wiarygodności… Bardzo mocne stwierdzenia, na które znów brakuje konkretnych przykładów. W tekście, który krytykuje „brak researchu”. Brawo Ewa.

Kominek kiedyś twierdził „Nigdy nie zachwalałem i nie będę polecał produktu, którego nie znam”, a dziś w zakładce „wiarygodność” pisze „W przypadku reklamowania produktów nieznanych mi lub takich, których z przyczyn niezależnych nie mogę lub nie da się przetestować, informacje reklamowe o produkcie (jego zalety, skład, itp…) dostarcza reklamodawca”.

Tu znowu Ewka ma problem ze zrozumieniem różnicy pomiędzy słowem „zachwala” i „reklamuje”. Trudno oczekiwać od blogera, że będzie współpracował tylko i wyłącznie z markami, których produkty ma na półce. Może współpracować z markami, których nie zna, ale wtedy potrzebuje materiałów do researchu.

Ciekawe jest to, że oba te zdania są umieszczone w tekście obok siebie (na co Ewa zdaje się intencjonalnie nie zwracać uwagi). Serio uważacie, że są one sprzeczne, a Tomek napisał je jedno po drugim i nie zwrócił uwagi?

To zresztą doskonale wpisuje się w trendy reklamowe w blogosferze. Gdy czytelnik przy okazji posta reklamowego Orange spytał Elizy Wydrych, czy już nie używa Virgin Mobile, których reklamowała kilka miesięcy wcześniej, blogerka odpowiedziała „nigdy ich nie używałam, wzięłam tylko udział w kampanii promocyjnej wejścia Virgin Mobile do Polski.

Podsumujmy. Eliza zorganizowała na blogu konkurs z okazji startu Virgin Mobile w Polsce. W podsumowaniu konkursu napisała, że sama korzysta z Heyah (a oferta Virgin jest lepsza). Teraz na pytanie o Virgin odpowiedziała wprost, że nie była ich klientką. Nigdy nie pisała, że jest albo ma zamiar być.

Na podstawie tego Ewa Lalik uznaje, że blogerzy kłamią. Brawo Ewa. Ale jesteś cwana.

Tu gdzieś skończyła się wiarygodność blogosfery i twierdzenie, że blogerzy nie mogą manipulować i okłamywać czytelników, bo sami na tym przegrają i stracą wiarygodność.

Tja. Eliza manipuluje i okłamuje czytelników, bo nie jest klientką Virgin Mobile, mimo iż pisała to wprost w trakcie współpracy z nimi – oczernia ją w ten sposób Ewa Lalik w tekście na temat tego, że blogerzy oczerniają firmy. Brawo Ewa.

Ewa Lalik oczernia w tekście, w którym oskarża o oczernianie.

Wiecie, ja nie mam żadnego problemu z początkującymi blogerami. Przeciwnie. Każdy początkujący bloger to potencjalny materiał na fajnego i popularnego blogera, a ich w Polsce jest ciągle zdecydowanie za mało. Problem pojawia się w momencie, w którym taka Ewa nie zna się na temacie, ale od początku kreuje się na eksperta oceniającego całą blogosferę z góry i odcina się od tych złych, skomercjalizowanych i sprzedajnych blogerów.

Problem w tym, że ci sprzedajni blogerzy istnieją tylko w jej wyobraźni. Ewa na podstawie jakichś szczątkowych informacji wyrzuca z siebie tekst pisany „pod tezę”, w którym tworzy jakiś wirtualny świat, w którym blogerzy już się skończyli, są niewiarygodni, kłamią i manipulują. A wybawić nas może tylko ona. Brawo Ewa.

01

Pomyśl zanim skomentujesz

Z jakiegoś powodu ludzie w internecie mają niesamowitą, niepowstrzymaną tendencję do komentowania wszystkiego co zobaczą.

Film zainspirowany kilkoma ostatnimi dniami w internecie i kilkoma komentarzami na Facebooku. Sprawdźcie, może znajdziecie w nim swoje wypowiedzi ;)

YOUTUBE: POMYŚL zanim skomentujesz

02

Nie lubię tańczyć

Muszę przyznać Wam się do czegoś wstydliwego…

03

Podcast #62 - Ciemniejsza strona Greya

W dzisiejszym odcinku podcastu rozmawiamy o ekranizacji drugiej części trylogii o Christianie Greyu, czyli o filmie „Ciemniejsza strona Greya”.

Jak zareklamować jacht? Jak to jest rozbijać się helikopterem? Do czego przyda się kamizelka kuloodporna ze szminki? Słuchajcie!

Podcast #62 – Ciemniejsza strona Greya / Soundcloud / iTunes

04

Podcast #61 - Sherlock, sezon czwarty

Po kilku tygodniach przerwy wracamy z nowym sezonem podcastu. W pierwszym odcinku: dyskusja o najnowszych odcinkach „Sherlocka” BBC.

Od tego sezonu postanowiłem publikować odcinki na moim kanale na YouTube. Oczywiście nadal możecie słuchać go na Soundcloud (albo w dowolnej aplikacji podcastowej), ale ta forma pozwala dotrzeć nam do szerszego grona odbiorców. W każdym razie: witamy w nowym sezonie i zapraszamy co piątek!

Podcast #61 – Sherlock, sezon czwarty / Soundcloud / iTunes

05

Uważam, że ludzie powinni nie mieć nóg. Wtedy nie mogą odejść.

Mój najnowszy film o sensie życia i o tym, czy szczęście pasuje mi do lifestylu.

06

Najbardziej przeceniana cecha

Skromność. Nasze społeczeństwo ma na jej punkcie bzika. Problem zaczyna się w momencie, kiedy źle rozumiana skromność przeradza się w cechy, które z pozytywnymi nie mają wiele wspólnego.

07

Nie jesteś jedynym rodzajem człowieka

Każdy patrzy na świat ze swojej własnej perspektywy – to zupełnie naturalne. Tyle że jeśli nie jesteś debilem to powinieneś wiedzieć, że nie wszyscy ludzie są tacy sami jak Ty.

08

Podcast: Wigilia podcasterów

Wprawdzie tydzień temu zakończyliśmy czwarty sezon „Zombie vs Zwierz”, ale zgodnie z zapowiedzią nie była to ostatnia w tym roku okazja na usłyszenie nas! Zapraszamy do świątecznego odcinka specjalnego.

09

5 sposobów na ułatwienie sobie bycia legalnym w internecie

Wbrew pozorom nie jest tak, że mamy wybór jedynie pomiędzy wydawaniem ogromnych pieniędzy na legalne źródła a piraceniem. Dziś porozmawiamy o tym, jak ułatwić sobie życie w świecie legalnego oprogramowania i multimediów.

10

Podcast #60: Wielki finał!

Na koniec sezonu podcastu mamy dla Was jak zawsze coś specjalnego – tym razem jest to aż półtoragodzinny odcinek… o nas.

11

10 pomysłów na prezenty dla geeków (+ konkurs)

Zbliżają się święta a to oznacza konieczność dokonania prezentowych zakupów. Dziś mam dla Was dziesięć pomysłów na geekowe prezenty, a do tego konkurs z zestawami Oral-B Genius do wygrania.

12

Podcast #59: W świecie fanfiction

W dzisiejszym odcinku podcastu rozmawiamy o fanfiction. Skąd w ludziach potrzeba dopisywania swoich fragmentów znanych historii? Czy wydawanie fanfików w formie książek to dobry pomysł? Jakie fanfiki mają na swoim koncie Wasi ulubieni prowadzący?

13

Czy feminizm kończy się, kiedy trzeba wnieść lodówkę na piętro?

W dzisiejszym odcinku programu o Pawle irytującym się ludzką głupotą porozmawiamy sobie o jednym z moich ulubionych żarcików na temat feminizmu.

14

Złe książki: „After. Płomień pod moją skórą” #2

W kolejnym odcinku analizy książki „After” możecie się spodziewać przede wszystkim „więcej”. Więcej dramy, więcej emocji, więcej fragmentów pozbawionych sensu.

15

Podcast #58: Kołczing

W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o „kołczingu”, „pop-coachingu”, czy jakkolwiek nazwiecie tę traktowaną raczej pejoratywnie mutację coachingu, której nawet faktyczni coache się wstydzą. Skąd to się wzięło? Dlaczego może być potencjalnie niebezpieczne? Co powinno się z tym zrobić?

16

Podcast #57: Fantastyczni podcasterzy!

W dzisiejszym odcinku wracamy do świata „Harry’ego Pottera”. W pierwszej części dyskutujemy o wydanym niedawno scenariuszu sztuki „Harry Potter i Przeklęte Dziecko”, w drugiej: o filmowym spin-offie serii w postaci produkcji „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”.

17

O dotykaniu Justina Biebera

Internet obiega nagranie ze Snapchata młodej youtuberki, która z nieukrywanym wzruszeniem opowiada o swoim spotkaniu z Justinem Bieberem. Komentatorzy już wieszczą koniec świata.

18

Co to jest gender?

Gender w naszym kraju jest słowem-wytrychem. Pewnej grupie ludzi kojarzy się z wszystkim, co uważają za „złe”. Co to tak naprawdę znaczy?

19

Podcast #56: Zabawa w wojnę

W najnowszym odcinku podcastu rozmawiamy o wojnie. Konkretniej: o tym, czy można się bawić w wojnę czy jednak nie wypada.

20

Podcast #55: O reklamie w internecie

W dzisiejszym odcinku podcastu rozmawiamy o czymś, co prawdopodobne nie leży w sferze zainteresowań większości z Was, ale z całą pewnością w jakiś sposób Was dotyka.

21

Podcast #54: Doktor Strange, Tarzan i klata Benedicta Cumberbatcha

W najnowszym odcinku dołączył do nas Ichabod, by w końcu dostarczyć Wam obiecaną, drugą część rozważań superbohaterskich.

22

Podcast #53: Rant o feminizmie

Dawno nie było żadnego feministycznego rantu, a kolejny odcinek podcastu Zombie vs Zwierz to dobre miejsce na taki show!

23

Podcast #52: Czego powinniśmy wymagać od kina rozrywkowego?

W najnowszym odcinku podcastu staramy rozprawić się z mitem, że od kina rozrywkowego nie możemy niczego wymagać, bo przecież „to tylko zabawa”.

24

Dlaczego parking „dla kobiet” to seksizm?

W poznańskiej galerii Malta znajduje się specjalnie przygotowany parking… dla kobiet. Miejsca na nim są szersze. Bo wiecie, kobiety nie potrafią jeździć.

25

Podcast #51: Dlaczego bawią nas złe filmy?

W najnowszym odcinku podcastu rozmawiamy o tym, dlaczego czasem lubimy oglądać filmy o rekinach i dlaczego „The Room” i „Pamiętniki z wakacji” są super.

26

Złe książki: „After. Płomień pod moją skórą” #1

Książka Anny Todd (znanej również pod pseudonimem Imaginator1D) to erotyczny romans dla młodzieży na podstawie fanfiction o zespole One Direction. Co mogło pójść nie tak?

27

Podcast #50: Superheros też człowiek

W dzisiejszym odcinku podcastu pochylamy się nad tematem superbohaterów. Kim tak naprawdę jest superheros? Czy może brać pieniądze za swoją pracę? Czy musi zajmować się ratowaniem świata?

28

Podcast #49: Zwierz, Mysz i reprezentacja

Dzisiejszy odcinek podcastu jest bardzo specjalny, bo to pierwszy epizod „Zombie vs Zwierz”… bez zombie!

29

Podcast #48: Na żywo na Coperniconie

Dzisiejszy odcinek jest niemal godzinnym zapisem naszego spotkania z słuchaczami na Coperniconie.

30

Co się stanie, kiedy w „Harrym Potterze” zmienisz słowo „różdżka” na „penis”?

Pytanie zawarte w tytule pojawiło się w internecie wiele lat temu, jako pretekst do zabawy polegającej na wyszukiwaniu kolejnych dwuznacznych cytatów. Za namową widzów sprawdzam, jak to wszystko brzmi po polsku.

31

Podcast #47: Terror spoilerów!

Uwaga, odcinek zawiera straszne spoilery do filmów sprzed kilkudziesięciu lat!

32

Amundsen Music Expedition: wygraj bilety na koncert The Cure w Łodzi!

20 października w Łodzi zagra zespół The Cure. We współpracy z marką Amundsen będę miał dla Was pięć podwójnych zaproszeń na to wydarzenie. O tym jednak przeczytacie na końcu tekstu. Teraz porozmawiamy sobie chwilę o szukaniu szczęścia w życiu. Brzmi górnolotnie, co?

33

Recenzja: „Smoleńsk”

Wybrałem się do kina na „Smoleńsk”, bo brakowało mi recenzji, które oceniają ten film jako film – nie jako manifest polityczny.

34

Podcast #46: W piekle minimalizmu

Po nietypowo długiej przerwie podcast „Zombie vs Zwierz” wraca z czwartym sezonem!

35

Złe książki: Youtuberzy czytają „Pięćdziesiąt twarzy Greya” (i nie tylko)

Z okazji przekroczonych niedawno 20 000 subskrypcji poprosiłem znajomych youtuberów o pomoc w nagraniu specjalnego odcinka „Złych książek”. Fragmenty „Pięćdziesięciu twarzy Greya”, powieści Katarzyny Michalak czy „Wszystkich odcieni czerni” Ilony Felicjańskiej zaprosiłem… cóż, tyle osób, że nie chce mi się wymieniać ;) Poza tym chyba lepiej, żeby była to dla Was niespodzianka. Miłego oglądania! Subskrybujcie tutaj.

ZŁE KSIĄŻKI: Youtuberzy czytają „Pięćdziesiąt twarzy Greya” (i nie tylko)

36

Karmienie piersią w miejscach publicznych to kwestia edukacji

Na YouTube znajdziecie vlog, w którym poruszam głośny ostatnio temat karmienia piersią w miejscach publicznych. Swoją drogą – poruszam ostatnio na moim kanale nieco poważniejsze tematy, które wcześniej pojawiały się głównie na blogu. To kolejny etap moich stopniowych przenosin na format wideo. Koniecznie zasubskrybujcie kanał, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.

VLOG: Karmienie piersią w miejscach publicznych to kwestia edukacji

37

Podcast: złap je wszystkie!

W ramach przerwy między sezonami wracamy z kolejnym odcinkiem specjalnym podcastu! Tym razem mówimy o fenomenie i rzekomych zagrożeniach związanych z „Pokémon GO”.

38

Złe książki: „Rok w Poziomce” Katarzyny Michalak #6

Przed nami finał najdłuższej serii w historii „Złych książek”! Zapraszam na szóstą, ostatnią część analizy powieści Katarzyny Michalak pt. „Rok w Poziomce”.

39

Pięć najgłupszych komentarzy na temat „Pokémon GO”

„Pokémon GO” to gra, która wyciąga ludzi z domu na długie spacery i pozwala im poznać nowych znajomych. Myśleliście, że media nie znajdą sposobu na pisanie o tym tak, by brzmiało to źle?

40

Listy do Pawła #4: Domowy sposób na cytologię

Dawno nie było „Listów do Pawła”, ale co się odwlecze… wracam do Was z programem, w którym udzielam profesjonalnych porad psychologicznych za darmo.

41

Złe książki: „Harry Potter” #2

Kolejny epizod „Złych książek” to ciąg dalszy analizy mojej ulubionej lektury z dzieciństwa. Dziś odkrywam, że niemal wszyscy jej bohaterowie to straszni rasiści.

42

Superbook: urządzenie za $99, które obiecuje, że zmieni smartfona w laptopa

Nazywa się Superbook. Wygląda trochę jak MacBook. Kosztuje niewiele i zmienia smartfona w laptopa. Mam wrażenie, że to wygląda zbyt pięknie, żeby było prawdziwe.

Na czym polega pomysł? Superbook wygląda jak mały laptop, ale tak naprawdę nie jest samodzielnym komputerem. Działa dopiero po podłączeniu do niego smartfona z Androidem. Korzysta z jego mocy obliczeniowej, ale w środku ma własną baterię i zapewne kawałek pamięci, na którym trzyma zmodyfikowaną wersję systemu czy własne aplikacje.

Póki co dostępne jest kilka zdjęć i demo, ale nie pokazują one tego co najważniejsze – szybkości urządzenia. To, że jest w stanie uruchamiać wiele aplikacji na raz nie oznacza jeszcze, że będzie na tyle sprawny, żeby wystarczyć do codziennej pracy. Z drugiej strony smartfony są szybsze z roku na rok, więc w tej kwestii będzie tylko lepiej.

Wrażenie robi (i budzi zarazem nieufność) cena. $99 za coś takiego brzmi wręcz podejrzanie dobrze. Projekt ma już wkrótce ruszyć na Kickstarterze, więc zapewne wtedy dowiemy się więcej.

The Superbook

43

Tak, jest problem z oznaczaniem reklam na YouTube

Federalna Komisji Handlu w USA ujawniła przekręty we współpracy Warner Bros z amerykańskimi youtuberami. Na czym polega afera? Zasadniczo na tym, co na polskim YouTube jest codziennością.

44

Dlaczego boimy się chcieć więcej niż „to co wszyscy”?

Nie wszyscy jesteśmy tacy sami. To oczywiste, prawda? Mimo to często zachowujemy się tak, jakbyśmy byli (albo przynajmniej powinni być).

45

Od teraz Snapchat pozwala publikować archiwalne zdjęcia

Zbliża się ciekawy okres w rozwoju Snapchata. Podbicie rynku to dopiero początek – teraz trzeba przekuć to w coś więcej, niż przejściową modę. A to oznacza zmiany i kompromisy.

46

Nie, nie będzie ósmej części „Harry'ego Pottera”

Kontynuacja „Harry’ego Pottera” w formie sztuki teatralnej to fajna sprawa. Udawanie, że to książka, żeby wyciągnąć kasę od nieświadomych czytelników – niekoniecznie.

47

Amundsen Music Expedition: wygraj bilety na koncert Rihanny w Warszawie!

Rihanna to taka „gwiazdka jednego sezonu”, której „sezon” trwa już ponad dekadę. Jak to możliwe i czego możemy się dzięki temu nauczyć?

48

80 świetnych plakatów w wersji bez napisów

Fantastyczny zestaw, w sam raz jeśli szukacie czegoś na facebookowe Cover Photo ;) Osiemdziesiąt plakatów w wysokiej rozdzielczości i bez napisów – jest tu m.in. „Powrót do przyszłości”, „Obcy”, „Łowca androidów” czy „Brudny Harry”. Obejrzyjcie koniecznie.

80 hi-res, textless posters (some of my favorites)

49

Sopot walczy z półnagimi turystami na ulicach

Gazeta.pl o działaniach Sopotu:

Miasto nie ma możliwości zakazania chodzenia z nagim torsem. Jednak „gołe klaty” na ulicach, w parkach i ogródkach gastronomicznych nie podobają niektórym mieszkańcom i turystom. Już wcześniej restauracje samodzielnie upominały gości, by wchodzili do nich ubrani.

Teraz kampanię społeczną dotyczącą sprawy zorganizuje miasto. Ma ona przekonać, że miejscem na nagi tors czy strój kąpielowy jest plaża, nie centrum miasta.

Kiedy zacząłem się nad tym zastanawiać, doszedłem do wniosku, że to wcale nie jest taka prosta sprawa. Moją pierwszą myślą było: jestem za, nic mnie tak nie wkurza w turystycznych miejscowościach (łącznie z tymi górskimi), jak panowie w średnim wieku chodzący w przykrótkich gaciach, ze skarpetami do sandałów i w niczym więcej. Albo nastolatkowie, jakby wyrwani z „Warsaw Shore”, eksponujący swoje mięśnie przed samicami.

Z drugiej strony wiele zależy od, powiedzmy, estetyki. Bo nie irytuje mnie sama nagość, tylko raczej to co jest jej powodem. A u wielu powodem jest to, że ściągnięcie koszulki to ich jedyny sposób na poradzenie sobie z potem i niekoniecznie przyjemnymi zapachami. Sposób, dodajmy, średnio efektywny.

Sopot nie chce „gołych klat” na ulicach. Powinno się potępiać chodzenie po mieście bez koszulki?

50

Dużo klasycznego „Star Treka” w polskim Netfliksie

Piotr Matusz:

Wraz z końcem czerwca Netflix udostępnił wszystkie seriale Star Trek i to kompletne. Mamy więc TOS (3 sezony), TNG (7 sezonów), DS9 (7 sezonów), Voyager (7 sezonów), Enterprise (4 sezony) i TAS (2 sezony). Napisów do odcinków na razie nie ma, ale patrząc na inne produkcje, które pojawiały się bez tłumaczeń, to jest to tylko kwestia czasu.

To jest naprawdę dobra wiadomość. Czas sobie zrobić powtórkę The Next Generation.

Star Trek w Netflixie! Dużo Star Treka!

Wow! Jeszcze Ci mało? Zajrzyj do Reading List, gdzie polecam teksty z innych blogów. A jeśli Ci się tu podoba, polub mój fanpage na Facebooku.

Miło, że wpadliście!

Naprawdę się cieszę, że tu jesteście, ja po prostu mam taką twarz. Nazywam się Paweł Opydo i jestem autorem tego bloga. Od września 2014 to moje główne źródło utrzymania i sposób na życie. Poza czytaniem mnie tutaj możecie oglądać mnie na YouTube i słuchać mojego podcastu.

Jeśli klikniecie te trzy kreseczki w lewym górnym rogu strony, znajdziecie linki do innych rzeczy, które robię, np. Snapchata, Instagrama czy Reading List – mojej listy polecanych blogów.

Mój fanpage

Fanpage to nie tylko informacje o nowych tekstach na blogu, ale też moje wideo, krótkie przemyślenia i przede wszystkim zdjęcia moich kotów.

Kontakt i reklama

Informacje na mój temat, statystyki bloga i formy współpracy z markami. Jeśli jesteś nią zainteresowany, skieruj się właśnie tu.
Partnerzy technologiczni:
img
img
img