Piętnaście największych kinowych zawodów wszech czasów

Wiecie pewnie, że lubię narzekać. Jestem w stanie pogodzić się z tym, że świat bywa nie fair a ludzie robią albo piszą kretynizmy. Z drugiej strony: wkurzają mnie sytuację, w których ktoś potrafi bardzo dużo obiecać, a ostatecznie niewiele dostarczyć.

Dlatego w dzisiejszym tekście znajdziecie listę piętnastu tytułów filmowych, które najbardziej mnie zawiodły. Pewnie coś pominąłem, ale skoro te wpadły mi do głowy jako pierwsze, to chyba coś jednak znaczy?

Kolejność niby ma znaczenie, ale traktujcie ją z lekkim przymrużeniem oka, bo zależy ona od dwóch czynników: nie tylko indywidualnej oceny filmu, ale też oczekiwań wobec niego.

  • American Psycho – film, o którym słyszałem masę dobrego, ale obejrzałem go bardzo późno. Mam jeszcze kilka takich tytułów i boję się ich nadrabiać właśnie dlatego, że mam szczęście do zawodzenia się na kultowych filmach. American Psycho jest dobrze zagrany, ma kilka fantastycznych scen (np. ta z wizytówkami), ale całościowo nie bardzo wiedziałem, co twórcy mieli na myśli i jaki to wszystko miało sens.
  • Dystrykt 9 – na początek troszkę historii. W roku 2005 Neill Blomkamp nakręcił sobie krótkometrażowy film Alive in Joburg. Utrzymany w stylistyce reportażu opowiadał o obcych, którzy wylądowali gdzieś w Afryce i są traktowani jak nielegalni imigranci – zamknięci w jakimś obozie, niepotrafiący się komunikować etc. Fajna parabola. Potem koleś dostał górę pieniędzy na nakręcenie pełnometrażowej wersji tego i okazało się, że na więcej niż kwadrans materiału zabrakło pomysłu. Oglądając Dystrykt 9 na początku mamy to samo, co w pierwowzorze, tylko lepiej zrealizowane. Potem jednak linia fabularna pędzi w kompletnie kretyńskim, nielogicznym i niemającym żadnego sensu kierunku. Przykład na to, że nie każdy świetny pomysł da się rozciągnąć na dwugodzinny seans.
  • Iron Man 2 – jestem fanem ekranizacji Marvela i nic Wam do tego. Na ich komiksach się nie znam, przeczytałem może kilka albumów, ale ekranizację Avengersów i poprzednie mogę oglądać w kółko. Z wyłączeniem Iron Mana 2. Pierwsza część była zaskakująca dobra, ciekawa i trzymająca w napięciu. W drugiej postanowiono nas zasypać masą postaci i wątków, a do tego podlać wszystko problemami alkoholowymi głównego bohatera. W efekcie cała historia straciła na lekkości, a tego typu filmom robi to bardzo, bardzo źle.
  • Lśnienie – o, to jeden z tych kultowych filmów, które mnie zawiodły. Spodziewałem się czegoś naprawdę mocnego, psychodelicznego i trzymającego w napięciu – ale niestety się wynudziłem. Podobnie jak w przypadku American Psycho doceniam wiele kultowych scen i pomysłów, ale całościowo jakoś mnie nie zachwyciło. Momentami miałem ochotę przewinąć kilka minut do przodu.
  • Shrek Trzeci – pierwsza część tego filmu w zasadzie zmieniła oblicze animacji i spojrzenie na “filmy dla dzieci”. Druga dodała masę postaci i wątków, ale zrekompensowała to jeszcze większą ilością gagów i nawiązań. A potem dostaliśmy trójkę: nudną, bez pomysłu i z powtarzaniem znanych dowcipów. Ten film mógłby być “christmas specialem” od Dreamworks i nadal byłby w takiej roli słaby.
  • Battlestar Galactica: The Plan – filmowe podsumowanie jednego z najlepszych seriali wszech czasów. Twórcy obiecali, że wyjaśnią w nim kilka tajemnic i pokażą, jak niektóre wątki wyglądały od drugiej strony barykady. Problem w tym, że wszystko tu kupy się nie trzyma. Całość wygląda tak, jakby ktoś wziął “wycięte sceny” z DVD i poukładał je w kolejności chronologicznej a potem powciskał między nie efekty specjalne. Całość fabularnie niewiele wyjaśnia (ot, wrzuca kilka ciekawostek) a scenariuszowo nie trzyma się kupy. To niestety typowy skok na kasę fanów, jeśli oglądacie BSG dopiero teraz, to darujcie sobie ten tytuł.
  • Quantum of Solace – drugi film z “odświeżonym” w Casino Royale Jamesem Bondem. O ile ten pierwszy był naprawdę świetny, to w kontynuacji coś poszło nie tak. Całość była długa, nudna i przegadana. Wszyscy byli zmęczeni, smutni, sceny akcji jakby wymuszone a w trakcie końcówki nie wiedziałem, czy to bohaterowie są bardziej zmęczeni, chodząc w te i wewte po pustyni, czy ja, oglądając ich. Na szczęście Skyfall pokazał, że było to tylko jednorazowe potknięcie.
  • Brave – bardzo czekałem na tę animację od Pixara. Zwiastuny obiecywały epicką, wzruszającą historię w fajnym klimacie (Marta się nie odzywa). Ale znów coś poszło nie tak. No dobra, film opowiada o konflikcie matki z córką. Córka, nie chcąc wyjść za mąż z przymusu, robi coś głupiego i potem obie panie muszą całą historię odkręcić. W dość standardowym modelu fabuły spodziewalibyśmy się teraz, że odbędą jakąś podróż, w trakcie której wspólne radzenie sobie z niebezpieczeństwami wpłynie na charaktery i poglądy ich obu, co doprowadzi do szczęśliwego zakończenia. Ale nie. Twórcy Brave uczą nas, że w sumie to ludzie zmieniają się w trakcie wspólnego łowienia ryb. Film dużo obiecuje i niewiele daje, postaci są płytkie i nie rozwijają się, fabuła jest nijaka a całość próbuje się zasypać gagami średniej jakości.
  • Osada – jeden z filmów, których cały urok ma się opierać na zaskakującym zakończeniu. No wiecie. Jak “Inni” albo “Vidocq”. Przez cały film nie wiadomo o co chodzi, aż tu nagle pod koniec dowiadujemy się czegoś, co zmienia kompletnie nasze spojrzenie na całość. Problem w tym, że tutaj zakończenia można się domyślić z trailera. Jest najbardziej sztampowym i najłatwiejszym do odgadnięcia rozwiązaniem całej sytuacji. Poza tym: wyjaśnijcie mi sposób myślenia twórców. Zaraz na początku informują nas, że potwory, przed którymi chowają się mieszkańcy tajemniczej osady w środku lasu, to tak naprawdę starszyzna tejże osady w przebraniach. A potem przez pół filmu próbują nas tymi “potworami” straszyć. Pominę już kretynizmy w rodzaju bohatera wysyłającego niewidomą córkę z misją przejścia przez las i dostania się do miasta, chociaż sam z tego miasta pochodzi, zna drogę i całą “tajemnicę”.
  • Hobbit – o tym pisałem w dość obszernej recenzji, więc teraz będzie krótko. Po świetnym “Władcy Pierścieni” Peter Jackson wraca do tego uniwersum, ale tym razem z filmem w najlepszym wypadku średnim. Z krótkiej książki robi trzy bardzo długie seanse, dopychając do scenariusza masę bezsensownych scen, efektów specjalnych bez znaczenia i słabych dowcipów. Ostatecznie dostajemy film niemający zbyt wiele do zaoferowania, za to wypchany trocinami.
  • Jak zostać królem – do dziś nie wiem, jak ten film mógł dostać Oscara. Okej, był świetnie zagrany. Scenografia i muzyka też były fajne. Problem w tym, że wszystkie najlepsze momenty mogliśmy zobaczyć w trailerze a fabuła w najmniejszym stopniu nie zaskakiwała. Ot, w miarę przyjemny film o niczym, wyniesiony przez wielu na piedestał. Czy ktoś go jeszcze pamięta?
  • Matrix Reaktywacja – patrząc w przeszłość mamy dziś wrażenie, że pierwsza część tej serii wyszła Wachowskim zwyczajnie przez przypadek, ale w ostatecznym rozrachunku są twórcami zwyczajnie słabymi. Z naprawdę kultowego filmu udało im się zrobić synonim obciachu i zawodu. W “jedynce” zadano sporo pytań, tutaj dowiedzieliśmy się, że scenarzyści w sumie nie mają na nie odpowiedzi, wiec dla niepoznaki postanowili nas zasypać kolejnymi, coraz bardziej absurdalnymi, filozoficznymi wstawkami, pomiędzy nie wciskając monotonne sceny walk.
  • Prometeusz – pan Ridley Scott postanowił nas zwyczajnie oszukać. Najpierw obiecał powrót do klimatów Obcego, film sci fi nieopierający się wyłącznie na masie efektów specjalnych, mądre kino, budowanie klimatu… a potem stworzył produkt tak denny, nielogiczny, nonsensowny i momentami niezamierzenie śmieszny, że oglądając nie wiedziałem, czy to jawa czy sen. Cała fabuła opiera się na bohaterach będących kretynami i robiącymi kretyńskie rzeczy z kretyńskich powodów. Warto obejrzeć ten film tylko po to, żeby zobaczyć, jak dokumentnie udało się spieprzyć cały potencjał.
  • Piraci z Karaibow: Skrzynia Umarlaka – kolejna kontynuacja i powtórka z rozrywki pt. Matrix. Najpierw pierwsza, zjawiskowa część. Potem nakręcone jednocześnie, słabe kontynuacje. Nawet błędy są te same co u Wachowskich. W Piratach dodano masę wątków, niepotrzebnie skomplikowano postaci i scenariusz, w efekcie czego z prostej, przygodowej historii zrobiła się telenowela. Całość ratuje tylko i wyłącznie Johnny Depp, ale w ostatecznym rozrachunku to i tak ogromny zawód.
  • Mroczne Widmo – czy ktokolwiek nie zgadł, co będzie na pierwszym miejscu? Gwiezdne Wojny to nie film. To fenomen kulturowy. Każdy powinien te produkcje obejrzeć. Nie, nie musi ich lubić – ale powinien obejrzeć. Bo nieznanie ich jest jak nieznanie Beatlesów. Oryginalna trylogia miała nieoceniony wpływ na dzisiejszą popkulturę i historię kinematografii. Aż tu nagle po latach George Lucas wraca z prequelem, będącym dziś synonimem porażki. Kolorowy, mało śmieszny, dziecinny, wypchany zbyt duża ilością efektów specjalnych… Jedyny powód, dla którego warto obejrzeć ten film, to chęć poznania całej, sześcioczęściowej sagi. Ale to potworek, którego nawet wielcy fani się wypierają.

Jestem pewien, że o wielu filmach, które mnie zawiodły zwyczajnie zapomniałem. W razie czego możecie dorzucać swoje tytuły na Facebooku.

01

Pomyśl zanim skomentujesz

Z jakiegoś powodu ludzie w internecie mają niesamowitą, niepowstrzymaną tendencję do komentowania wszystkiego co zobaczą.

Film zainspirowany kilkoma ostatnimi dniami w internecie i kilkoma komentarzami na Facebooku. Sprawdźcie, może znajdziecie w nim swoje wypowiedzi ;)

YOUTUBE: POMYŚL zanim skomentujesz

02

Nie lubię tańczyć

Muszę przyznać Wam się do czegoś wstydliwego…

03

Podcast #62 - Ciemniejsza strona Greya

W dzisiejszym odcinku podcastu rozmawiamy o ekranizacji drugiej części trylogii o Christianie Greyu, czyli o filmie „Ciemniejsza strona Greya”.

Jak zareklamować jacht? Jak to jest rozbijać się helikopterem? Do czego przyda się kamizelka kuloodporna ze szminki? Słuchajcie!

Podcast #62 – Ciemniejsza strona Greya / Soundcloud / iTunes

04

Podcast #61 - Sherlock, sezon czwarty

Po kilku tygodniach przerwy wracamy z nowym sezonem podcastu. W pierwszym odcinku: dyskusja o najnowszych odcinkach „Sherlocka” BBC.

Od tego sezonu postanowiłem publikować odcinki na moim kanale na YouTube. Oczywiście nadal możecie słuchać go na Soundcloud (albo w dowolnej aplikacji podcastowej), ale ta forma pozwala dotrzeć nam do szerszego grona odbiorców. W każdym razie: witamy w nowym sezonie i zapraszamy co piątek!

Podcast #61 – Sherlock, sezon czwarty / Soundcloud / iTunes

05

Uważam, że ludzie powinni nie mieć nóg. Wtedy nie mogą odejść.

Mój najnowszy film o sensie życia i o tym, czy szczęście pasuje mi do lifestylu.

06

Najbardziej przeceniana cecha

Skromność. Nasze społeczeństwo ma na jej punkcie bzika. Problem zaczyna się w momencie, kiedy źle rozumiana skromność przeradza się w cechy, które z pozytywnymi nie mają wiele wspólnego.

07

Nie jesteś jedynym rodzajem człowieka

Każdy patrzy na świat ze swojej własnej perspektywy – to zupełnie naturalne. Tyle że jeśli nie jesteś debilem to powinieneś wiedzieć, że nie wszyscy ludzie są tacy sami jak Ty.

08

Podcast: Wigilia podcasterów

Wprawdzie tydzień temu zakończyliśmy czwarty sezon „Zombie vs Zwierz”, ale zgodnie z zapowiedzią nie była to ostatnia w tym roku okazja na usłyszenie nas! Zapraszamy do świątecznego odcinka specjalnego.

09

5 sposobów na ułatwienie sobie bycia legalnym w internecie

Wbrew pozorom nie jest tak, że mamy wybór jedynie pomiędzy wydawaniem ogromnych pieniędzy na legalne źródła a piraceniem. Dziś porozmawiamy o tym, jak ułatwić sobie życie w świecie legalnego oprogramowania i multimediów.

10

Podcast #60: Wielki finał!

Na koniec sezonu podcastu mamy dla Was jak zawsze coś specjalnego – tym razem jest to aż półtoragodzinny odcinek… o nas.

11

10 pomysłów na prezenty dla geeków (+ konkurs)

Zbliżają się święta a to oznacza konieczność dokonania prezentowych zakupów. Dziś mam dla Was dziesięć pomysłów na geekowe prezenty, a do tego konkurs z zestawami Oral-B Genius do wygrania.

12

Podcast #59: W świecie fanfiction

W dzisiejszym odcinku podcastu rozmawiamy o fanfiction. Skąd w ludziach potrzeba dopisywania swoich fragmentów znanych historii? Czy wydawanie fanfików w formie książek to dobry pomysł? Jakie fanfiki mają na swoim koncie Wasi ulubieni prowadzący?

13

Czy feminizm kończy się, kiedy trzeba wnieść lodówkę na piętro?

W dzisiejszym odcinku programu o Pawle irytującym się ludzką głupotą porozmawiamy sobie o jednym z moich ulubionych żarcików na temat feminizmu.

14

Złe książki: „After. Płomień pod moją skórą” #2

W kolejnym odcinku analizy książki „After” możecie się spodziewać przede wszystkim „więcej”. Więcej dramy, więcej emocji, więcej fragmentów pozbawionych sensu.

15

Podcast #58: Kołczing

W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o „kołczingu”, „pop-coachingu”, czy jakkolwiek nazwiecie tę traktowaną raczej pejoratywnie mutację coachingu, której nawet faktyczni coache się wstydzą. Skąd to się wzięło? Dlaczego może być potencjalnie niebezpieczne? Co powinno się z tym zrobić?

16

Podcast #57: Fantastyczni podcasterzy!

W dzisiejszym odcinku wracamy do świata „Harry’ego Pottera”. W pierwszej części dyskutujemy o wydanym niedawno scenariuszu sztuki „Harry Potter i Przeklęte Dziecko”, w drugiej: o filmowym spin-offie serii w postaci produkcji „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”.

17

O dotykaniu Justina Biebera

Internet obiega nagranie ze Snapchata młodej youtuberki, która z nieukrywanym wzruszeniem opowiada o swoim spotkaniu z Justinem Bieberem. Komentatorzy już wieszczą koniec świata.

18

Co to jest gender?

Gender w naszym kraju jest słowem-wytrychem. Pewnej grupie ludzi kojarzy się z wszystkim, co uważają za „złe”. Co to tak naprawdę znaczy?

19

Podcast #56: Zabawa w wojnę

W najnowszym odcinku podcastu rozmawiamy o wojnie. Konkretniej: o tym, czy można się bawić w wojnę czy jednak nie wypada.

20

Podcast #55: O reklamie w internecie

W dzisiejszym odcinku podcastu rozmawiamy o czymś, co prawdopodobne nie leży w sferze zainteresowań większości z Was, ale z całą pewnością w jakiś sposób Was dotyka.

21

Podcast #54: Doktor Strange, Tarzan i klata Benedicta Cumberbatcha

W najnowszym odcinku dołączył do nas Ichabod, by w końcu dostarczyć Wam obiecaną, drugą część rozważań superbohaterskich.

22

Podcast #53: Rant o feminizmie

Dawno nie było żadnego feministycznego rantu, a kolejny odcinek podcastu Zombie vs Zwierz to dobre miejsce na taki show!

23

Podcast #52: Czego powinniśmy wymagać od kina rozrywkowego?

W najnowszym odcinku podcastu staramy rozprawić się z mitem, że od kina rozrywkowego nie możemy niczego wymagać, bo przecież „to tylko zabawa”.

24

Dlaczego parking „dla kobiet” to seksizm?

W poznańskiej galerii Malta znajduje się specjalnie przygotowany parking… dla kobiet. Miejsca na nim są szersze. Bo wiecie, kobiety nie potrafią jeździć.

25

Podcast #51: Dlaczego bawią nas złe filmy?

W najnowszym odcinku podcastu rozmawiamy o tym, dlaczego czasem lubimy oglądać filmy o rekinach i dlaczego „The Room” i „Pamiętniki z wakacji” są super.

26

Złe książki: „After. Płomień pod moją skórą” #1

Książka Anny Todd (znanej również pod pseudonimem Imaginator1D) to erotyczny romans dla młodzieży na podstawie fanfiction o zespole One Direction. Co mogło pójść nie tak?

27

Podcast #50: Superheros też człowiek

W dzisiejszym odcinku podcastu pochylamy się nad tematem superbohaterów. Kim tak naprawdę jest superheros? Czy może brać pieniądze za swoją pracę? Czy musi zajmować się ratowaniem świata?

28

Podcast #49: Zwierz, Mysz i reprezentacja

Dzisiejszy odcinek podcastu jest bardzo specjalny, bo to pierwszy epizod „Zombie vs Zwierz”… bez zombie!

29

Podcast #48: Na żywo na Coperniconie

Dzisiejszy odcinek jest niemal godzinnym zapisem naszego spotkania z słuchaczami na Coperniconie.

30

Co się stanie, kiedy w „Harrym Potterze” zmienisz słowo „różdżka” na „penis”?

Pytanie zawarte w tytule pojawiło się w internecie wiele lat temu, jako pretekst do zabawy polegającej na wyszukiwaniu kolejnych dwuznacznych cytatów. Za namową widzów sprawdzam, jak to wszystko brzmi po polsku.

31

Podcast #47: Terror spoilerów!

Uwaga, odcinek zawiera straszne spoilery do filmów sprzed kilkudziesięciu lat!

32

Amundsen Music Expedition: wygraj bilety na koncert The Cure w Łodzi!

20 października w Łodzi zagra zespół The Cure. We współpracy z marką Amundsen będę miał dla Was pięć podwójnych zaproszeń na to wydarzenie. O tym jednak przeczytacie na końcu tekstu. Teraz porozmawiamy sobie chwilę o szukaniu szczęścia w życiu. Brzmi górnolotnie, co?

33

Recenzja: „Smoleńsk”

Wybrałem się do kina na „Smoleńsk”, bo brakowało mi recenzji, które oceniają ten film jako film – nie jako manifest polityczny.

34

Podcast #46: W piekle minimalizmu

Po nietypowo długiej przerwie podcast „Zombie vs Zwierz” wraca z czwartym sezonem!

35

Złe książki: Youtuberzy czytają „Pięćdziesiąt twarzy Greya” (i nie tylko)

Z okazji przekroczonych niedawno 20 000 subskrypcji poprosiłem znajomych youtuberów o pomoc w nagraniu specjalnego odcinka „Złych książek”. Fragmenty „Pięćdziesięciu twarzy Greya”, powieści Katarzyny Michalak czy „Wszystkich odcieni czerni” Ilony Felicjańskiej zaprosiłem… cóż, tyle osób, że nie chce mi się wymieniać ;) Poza tym chyba lepiej, żeby była to dla Was niespodzianka. Miłego oglądania! Subskrybujcie tutaj.

ZŁE KSIĄŻKI: Youtuberzy czytają „Pięćdziesiąt twarzy Greya” (i nie tylko)

36

Karmienie piersią w miejscach publicznych to kwestia edukacji

Na YouTube znajdziecie vlog, w którym poruszam głośny ostatnio temat karmienia piersią w miejscach publicznych. Swoją drogą – poruszam ostatnio na moim kanale nieco poważniejsze tematy, które wcześniej pojawiały się głównie na blogu. To kolejny etap moich stopniowych przenosin na format wideo. Koniecznie zasubskrybujcie kanał, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.

VLOG: Karmienie piersią w miejscach publicznych to kwestia edukacji

37

Podcast: złap je wszystkie!

W ramach przerwy między sezonami wracamy z kolejnym odcinkiem specjalnym podcastu! Tym razem mówimy o fenomenie i rzekomych zagrożeniach związanych z „Pokémon GO”.

38

Złe książki: „Rok w Poziomce” Katarzyny Michalak #6

Przed nami finał najdłuższej serii w historii „Złych książek”! Zapraszam na szóstą, ostatnią część analizy powieści Katarzyny Michalak pt. „Rok w Poziomce”.

39

Pięć najgłupszych komentarzy na temat „Pokémon GO”

„Pokémon GO” to gra, która wyciąga ludzi z domu na długie spacery i pozwala im poznać nowych znajomych. Myśleliście, że media nie znajdą sposobu na pisanie o tym tak, by brzmiało to źle?

40

Listy do Pawła #4: Domowy sposób na cytologię

Dawno nie było „Listów do Pawła”, ale co się odwlecze… wracam do Was z programem, w którym udzielam profesjonalnych porad psychologicznych za darmo.

41

Złe książki: „Harry Potter” #2

Kolejny epizod „Złych książek” to ciąg dalszy analizy mojej ulubionej lektury z dzieciństwa. Dziś odkrywam, że niemal wszyscy jej bohaterowie to straszni rasiści.

42

Superbook: urządzenie za $99, które obiecuje, że zmieni smartfona w laptopa

Nazywa się Superbook. Wygląda trochę jak MacBook. Kosztuje niewiele i zmienia smartfona w laptopa. Mam wrażenie, że to wygląda zbyt pięknie, żeby było prawdziwe.

Na czym polega pomysł? Superbook wygląda jak mały laptop, ale tak naprawdę nie jest samodzielnym komputerem. Działa dopiero po podłączeniu do niego smartfona z Androidem. Korzysta z jego mocy obliczeniowej, ale w środku ma własną baterię i zapewne kawałek pamięci, na którym trzyma zmodyfikowaną wersję systemu czy własne aplikacje.

Póki co dostępne jest kilka zdjęć i demo, ale nie pokazują one tego co najważniejsze – szybkości urządzenia. To, że jest w stanie uruchamiać wiele aplikacji na raz nie oznacza jeszcze, że będzie na tyle sprawny, żeby wystarczyć do codziennej pracy. Z drugiej strony smartfony są szybsze z roku na rok, więc w tej kwestii będzie tylko lepiej.

Wrażenie robi (i budzi zarazem nieufność) cena. $99 za coś takiego brzmi wręcz podejrzanie dobrze. Projekt ma już wkrótce ruszyć na Kickstarterze, więc zapewne wtedy dowiemy się więcej.

The Superbook

43

Tak, jest problem z oznaczaniem reklam na YouTube

Federalna Komisji Handlu w USA ujawniła przekręty we współpracy Warner Bros z amerykańskimi youtuberami. Na czym polega afera? Zasadniczo na tym, co na polskim YouTube jest codziennością.

44

Dlaczego boimy się chcieć więcej niż „to co wszyscy”?

Nie wszyscy jesteśmy tacy sami. To oczywiste, prawda? Mimo to często zachowujemy się tak, jakbyśmy byli (albo przynajmniej powinni być).

45

Od teraz Snapchat pozwala publikować archiwalne zdjęcia

Zbliża się ciekawy okres w rozwoju Snapchata. Podbicie rynku to dopiero początek – teraz trzeba przekuć to w coś więcej, niż przejściową modę. A to oznacza zmiany i kompromisy.

46

Nie, nie będzie ósmej części „Harry'ego Pottera”

Kontynuacja „Harry’ego Pottera” w formie sztuki teatralnej to fajna sprawa. Udawanie, że to książka, żeby wyciągnąć kasę od nieświadomych czytelników – niekoniecznie.

47

Amundsen Music Expedition: wygraj bilety na koncert Rihanny w Warszawie!

Rihanna to taka „gwiazdka jednego sezonu”, której „sezon” trwa już ponad dekadę. Jak to możliwe i czego możemy się dzięki temu nauczyć?

48

80 świetnych plakatów w wersji bez napisów

Fantastyczny zestaw, w sam raz jeśli szukacie czegoś na facebookowe Cover Photo ;) Osiemdziesiąt plakatów w wysokiej rozdzielczości i bez napisów – jest tu m.in. „Powrót do przyszłości”, „Obcy”, „Łowca androidów” czy „Brudny Harry”. Obejrzyjcie koniecznie.

80 hi-res, textless posters (some of my favorites)

49

Sopot walczy z półnagimi turystami na ulicach

Gazeta.pl o działaniach Sopotu:

Miasto nie ma możliwości zakazania chodzenia z nagim torsem. Jednak „gołe klaty” na ulicach, w parkach i ogródkach gastronomicznych nie podobają niektórym mieszkańcom i turystom. Już wcześniej restauracje samodzielnie upominały gości, by wchodzili do nich ubrani.

Teraz kampanię społeczną dotyczącą sprawy zorganizuje miasto. Ma ona przekonać, że miejscem na nagi tors czy strój kąpielowy jest plaża, nie centrum miasta.

Kiedy zacząłem się nad tym zastanawiać, doszedłem do wniosku, że to wcale nie jest taka prosta sprawa. Moją pierwszą myślą było: jestem za, nic mnie tak nie wkurza w turystycznych miejscowościach (łącznie z tymi górskimi), jak panowie w średnim wieku chodzący w przykrótkich gaciach, ze skarpetami do sandałów i w niczym więcej. Albo nastolatkowie, jakby wyrwani z „Warsaw Shore”, eksponujący swoje mięśnie przed samicami.

Z drugiej strony wiele zależy od, powiedzmy, estetyki. Bo nie irytuje mnie sama nagość, tylko raczej to co jest jej powodem. A u wielu powodem jest to, że ściągnięcie koszulki to ich jedyny sposób na poradzenie sobie z potem i niekoniecznie przyjemnymi zapachami. Sposób, dodajmy, średnio efektywny.

Sopot nie chce „gołych klat” na ulicach. Powinno się potępiać chodzenie po mieście bez koszulki?

50

Dużo klasycznego „Star Treka” w polskim Netfliksie

Piotr Matusz:

Wraz z końcem czerwca Netflix udostępnił wszystkie seriale Star Trek i to kompletne. Mamy więc TOS (3 sezony), TNG (7 sezonów), DS9 (7 sezonów), Voyager (7 sezonów), Enterprise (4 sezony) i TAS (2 sezony). Napisów do odcinków na razie nie ma, ale patrząc na inne produkcje, które pojawiały się bez tłumaczeń, to jest to tylko kwestia czasu.

To jest naprawdę dobra wiadomość. Czas sobie zrobić powtórkę The Next Generation.

Star Trek w Netflixie! Dużo Star Treka!

Wow! Jeszcze Ci mało? Zajrzyj do Reading List, gdzie polecam teksty z innych blogów. A jeśli Ci się tu podoba, polub mój fanpage na Facebooku.

Miło, że wpadliście!

Naprawdę się cieszę, że tu jesteście, ja po prostu mam taką twarz. Nazywam się Paweł Opydo i jestem autorem tego bloga. Od września 2014 to moje główne źródło utrzymania i sposób na życie. Poza czytaniem mnie tutaj możecie oglądać mnie na YouTube i słuchać mojego podcastu.

Jeśli klikniecie te trzy kreseczki w lewym górnym rogu strony, znajdziecie linki do innych rzeczy, które robię, np. Snapchata, Instagrama czy Reading List – mojej listy polecanych blogów.

Mój fanpage

Fanpage to nie tylko informacje o nowych tekstach na blogu, ale też moje wideo, krótkie przemyślenia i przede wszystkim zdjęcia moich kotów.

Kontakt i reklama

Informacje na mój temat, statystyki bloga i formy współpracy z markami. Jeśli jesteś nią zainteresowany, skieruj się właśnie tu.
Partnerzy technologiczni:
img
img
img